This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
No i trzeba tu postawić granicę między dwoma całkowicie różnymi problemami

1. brak umiejętności

2. brak chęci / odwagi / whatever, podczas gdy umiejętności są na swoim miejscu

W pierwszym wypadku po prostu MUSISZ się przygotować, bo inaczej faktycznie zrobisz z siebie błazna i efekt będzie taki, że psycha siądzie jeszcze niżej. Nie masz tego problemu co ludzie, którzy cale życie byli odrzucani i wyśmiewani, więc nie wiesz, jak to jest.(*)

W drugim często zadziała pójście na żywioł, pod warunkiem, że faktycznie dasz radę i że połączy się to z przyjemnym doświadczeniem.

To odnośnie umiejętności, ale jeszcze słowo o lękach i strachu.

Na stronce o nerwicy mam opis tego, jak w kilka tygodni wyleczyć arachnofobię, lęk przed pająkami. Mówimy o pająku i robimy pacjentowi rozluźniający masaż. Pokazujemy rysunek pająka i robimy masaż. Zdjęcie pająka. Film. Mały pajączek na żywo. Ważne, żeby za każdym razem mózg dostawał sygnał "pająk to bezpieczeństwo i przyjemność", ale DELIKATNY sygnał.

A skąd bierze się arachnofobia? Ano stąd, że w przeszłości pojawił się bodziec w postaci pająka, połączony z bodźcem w postaci czegoś, co generuje strach. Może za gówniaka matka zaczęła piszczeć, jak zobaczyła ośmionogiego przyjaciela, może jakiś film był, a może nawet było to wrodzone i było wzmacniane.

Arachnofobia to NIE jest coś, co można przełamać na zasadzie "będę twardy, nie przestraszę się", chory zobaczy pająka na ubraniu to rozbierze się do naga i zacznie uciekać, ocknie się gdzieś na środku miasta dopiero. Co gorsza, za każdym razem jak pojawi się pająk oraz chory zareaguje strachem, to nastąpi wzmocnienie i będzie się bał tych pająków jeszcze bardziej. Strach przed nimi doprowadzi do powstania jeszcze większego strachu przed nimi.

Jeśli dopuści się do tego, że zaczniemy się bać w czasie "terapii", to efektem sesji będzie pogłębienie strachu, zamiast jego zmniejszenie.

---

Podsumowując, metoda "będę o tym myślał, zamiast to robić" nigdy nie jest dobra, ale w bardzo wielu przypadkach problemów, naprawdę dużych problemów, trzeba podchodzić do tego ostrożnie i stopniowo. Czasem najpierw nauczyć się koniecznych umiejętności - ja np nie wyobrażam sobie, żebym mógł na zawołaniu takie teksty wymyślić w czasie rozmowy telefonicznej, no ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy, po latach treningu przynajmniej ludzie się na mnie nie obrażają, a czasem, w przypadku poważnych fobii, trzeba stopniować bodźce.

Zawsze rozwiązaniem jest działanie, ale nie zawsze dobrym rozwiązaniem jest działanie na zasadzie "lecimy na całość". W Twoim wypadku zadziałało, bo po prostu masz to wyćwiczone, u kogoś innego efektem byłby gigantyczny blok w psychice.


*a może jednak masz podobne doświadczenia, pisałeś, że dziewczyna Cię wyśmiała na pierwszej randce i że może przez to przez następne kilkanaście lat miałeś problemy nie tylko z odezwaniem się do kobiety, ale w ogóle z osiągnięciem erekcji nawet gdy byłeś sam. Bo raz zostałeś wyśmiany. No to sobie wyobraź, że ktoś był wyśmiewany kilka razy dziennie przez pół życia.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez tomakin - 05-24-2023, 11:49 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości