05-24-2023, 05:08 AM
O, tu widzę drążyli w tę samą stronę, co ja
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9382969/
Mierzyli wapń w płytkach krwi, jako że jest tam w podobnym stężeniu, co w komórkach wyściełających naczynka krwionośne. W tym badaniu nie wykryto bezpośredniego związku między stężeniem wapnia a parametrami krążenia, ale wykryto znaczne obniżenie poziomu wapnia w komórkach osób z marskością. W innym, cytowanym w tym, wykryto taki związek, im mniej wapnia w płytkach (a więc również w komórkach mięśni wyściełających naczynka), tym bardziej zaostrzone objawy zmian w układzie krążenia, te odpowiadające za objaw Terry'ego.
No dobra, w marskości mamy nałożenie kilku elementów
- flora bakteryjna produkuje dużo tlenków azotu, a także serotoniny, co prowadzi do rozszerzenia naczynek
- w mięśniach wyściełających naczynka spada poziom wapnia, przez co słabną, rozszerzając się jeszcze bardziej
- niski poziom leucyny dodatkowo osłabia mięśnie (a może jest odpowiedzialny za spadek wapnia wewnątrz komórek)
- dodatkowo jest duży opór na żyle wrotnej, z powodu zaburzenia przepływu przez wątrobę
Innymi słowy, serce pompuje mocno krew, ale ta krew nie może zostać przepchnięta przez wątrobę, nacisk na ścianki naczyń nie może zostać zneutralizowany siłą mięśni wyściełających te naczynka, następuje rozszerzenie. Nie ma jednak typowego mechanizmu nadciśnienia, bo krew jest magazynowana w rozszerzonych żyłach, a nie w nie rozszerzających się tętnicach.
No dobra, ale nawet jeśli trafnie wymieniłem przyczyny krążenia hiperdynamicznego i objawu Terry'ego w marskości, co to ma wspólnego ze mną? Skąd u mnie konkretnie bierze się ten objaw? Wapń to trochę za mało, bo dawałby raczej szereg innych objawów, poza tym w stanach zaburzenia gospodarki wapniem nie występują paznokcie Terry'ego, a w każdym razie nie jako coś bardzo częstego.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9382969/
Mierzyli wapń w płytkach krwi, jako że jest tam w podobnym stężeniu, co w komórkach wyściełających naczynka krwionośne. W tym badaniu nie wykryto bezpośredniego związku między stężeniem wapnia a parametrami krążenia, ale wykryto znaczne obniżenie poziomu wapnia w komórkach osób z marskością. W innym, cytowanym w tym, wykryto taki związek, im mniej wapnia w płytkach (a więc również w komórkach mięśni wyściełających naczynka), tym bardziej zaostrzone objawy zmian w układzie krążenia, te odpowiadające za objaw Terry'ego.
No dobra, w marskości mamy nałożenie kilku elementów
- flora bakteryjna produkuje dużo tlenków azotu, a także serotoniny, co prowadzi do rozszerzenia naczynek
- w mięśniach wyściełających naczynka spada poziom wapnia, przez co słabną, rozszerzając się jeszcze bardziej
- niski poziom leucyny dodatkowo osłabia mięśnie (a może jest odpowiedzialny za spadek wapnia wewnątrz komórek)
- dodatkowo jest duży opór na żyle wrotnej, z powodu zaburzenia przepływu przez wątrobę
Innymi słowy, serce pompuje mocno krew, ale ta krew nie może zostać przepchnięta przez wątrobę, nacisk na ścianki naczyń nie może zostać zneutralizowany siłą mięśni wyściełających te naczynka, następuje rozszerzenie. Nie ma jednak typowego mechanizmu nadciśnienia, bo krew jest magazynowana w rozszerzonych żyłach, a nie w nie rozszerzających się tętnicach.
No dobra, ale nawet jeśli trafnie wymieniłem przyczyny krążenia hiperdynamicznego i objawu Terry'ego w marskości, co to ma wspólnego ze mną? Skąd u mnie konkretnie bierze się ten objaw? Wapń to trochę za mało, bo dawałby raczej szereg innych objawów, poza tym w stanach zaburzenia gospodarki wapniem nie występują paznokcie Terry'ego, a w każdym razie nie jako coś bardzo częstego.



