02-22-2021, 04:10 PM
Pisałem już o moim wiecznym problemie z miedzią, czy nie mam jej przypadkiem skrajnie nisko z powodu nadmiernej suplementacji cynkiem, a może za dużo w organizmie z powodu nadmiernej suplementacji miedzią gdy myślałem, że mam jej za mało? Temat wrócił jak bumerang, po tym cynku kilka razy obudziłem się z silnym bólem gardła. Takie coś może być wynikiem właśnie wypłukania miedzi, ani nie miałem gdzie się zarazić, ani nie wychodziłem na mróz. Skończy się zadyma z koronką to może zrobię kompleksowe badania. tarczyca, ceruloplazmina i tak dalej.
Na jakiś czas odstawiam cynk, biorę tylko miedź, 8 mg dziennie.
Z supli - tyrozyna do południa, tryptofan przed snem.
Obłączki jakby się nawet zmniejszyły, tak myślę że jeśli historia kobiety, której odrosły po miedzi jest prawdziwa (i faktycznie miedź u niej zadziałała), to faktycznie mogłem sobie cynkiem zbić poziom miedzi w organizmie.
Na jakiś czas odstawiam cynk, biorę tylko miedź, 8 mg dziennie.
Z supli - tyrozyna do południa, tryptofan przed snem.
Obłączki jakby się nawet zmniejszyły, tak myślę że jeśli historia kobiety, której odrosły po miedzi jest prawdziwa (i faktycznie miedź u niej zadziałała), to faktycznie mogłem sobie cynkiem zbić poziom miedzi w organizmie.



