05-21-2023, 12:20 AM
Na jeszcze starym forum był gość z kliniczną depresją, ale taką naprawdę ostrą. Miał problem, żeby z łóżka w ogóle wyjść, leżał przez miesiąc czy dwa, tylko żeby zjeść czy kibel odwiedzić wychodził. Raz zadzwonił do mnie na fb z kamerką, jakieś leki akurat wziął, żeby wyjść z domu w ogóle, tak gada coś, jakby w jakimś transie, twarz dosłownie jak z drewna, żaden mięsień się nie porusza, ślina cieknie mu z kąta ust, nawet tego nie zauważył... masakra. Trochę podobnego stanu doświadczyłem parę dni temu, albo po cynku, albo po tyrozynie i szczerze, nie widzę opcji, żeby funkcjonować, jakby takie coś miało się dłużej utrzymywać.
W sensie, nie masz problemu, żeby się do czegoś zmuszać. Tylko mądrze wybierz rzeczy, do których chcesz się przykładać, bo każdy ma ograniczone pole manewru i jak wybierze głupoty, na fajne rzeczy nie starczy. Ale ze zmuszaniem się stanowczo nie masz problemów.
Z tymi wszystkimi suplami to trochę po bandzie lecisz, mózg ma mechanizm zmęczenia nie bez powodu. Przemęcz go, a komórki zaczną umierać, dlatego amfiarze mają dziury w bani, efekt Emmentalera. Mikrodawki amfy oczywiście nie doprowadzą do takiego czegoś, ale jak je wymieszasz z piracetamem i bakopą... no może być niezdrowo. Osłonowo możesz karnitynę i kwas alfa liponowy, bardzo dobra mieszanka chroniąca neurony i ogólnie prozdrowotna, zwłaszcza kwas alfa liponowy. Też ostrovit ma chyba najtańszy teraz na rynku, no ale to akurat w każdej aptece powinieneś kupić i producent nie ma większego znaczenia, nie licząc ceny. U mnie jakoś zaraz po zabawach z bakopą pojawił się tik powieki, to jest sygnał, że komórki nerwowe nie działają tam jak trzeba. Może właśnie je tak przemęczyłem i nie mogą dojść do siebie, tylko u mnie tolerancja na przemęczenie jest zapewne dużo, dużo niższa. Jeden z powodów, dla których tak eksperymentuję z suplami.
Hmm, a może olej MCT byłby tu wskazany? On jest w jakimś tam stopniu "paliwem" dla komórek nerwowych. Kurcze, ciężko powiedzieć, jak taka mieszanka wpłynie na mózg, bo każda z tych trzech substancji może wejść z inną w interakcję, której nie da się tak o teoretycznie przewidzieć. Takie rzeczy bada się w labie, a nie sądzę, żeby ktokolwiek badał wpływ połączenia piracetamu i amfetaminy
No tak czy tak, uważaj i przemyśl jakąś "osłonę", bo to już nie są całkowicie bezpieczne rzeczy.
W sensie, nie masz problemu, żeby się do czegoś zmuszać. Tylko mądrze wybierz rzeczy, do których chcesz się przykładać, bo każdy ma ograniczone pole manewru i jak wybierze głupoty, na fajne rzeczy nie starczy. Ale ze zmuszaniem się stanowczo nie masz problemów.
Z tymi wszystkimi suplami to trochę po bandzie lecisz, mózg ma mechanizm zmęczenia nie bez powodu. Przemęcz go, a komórki zaczną umierać, dlatego amfiarze mają dziury w bani, efekt Emmentalera. Mikrodawki amfy oczywiście nie doprowadzą do takiego czegoś, ale jak je wymieszasz z piracetamem i bakopą... no może być niezdrowo. Osłonowo możesz karnitynę i kwas alfa liponowy, bardzo dobra mieszanka chroniąca neurony i ogólnie prozdrowotna, zwłaszcza kwas alfa liponowy. Też ostrovit ma chyba najtańszy teraz na rynku, no ale to akurat w każdej aptece powinieneś kupić i producent nie ma większego znaczenia, nie licząc ceny. U mnie jakoś zaraz po zabawach z bakopą pojawił się tik powieki, to jest sygnał, że komórki nerwowe nie działają tam jak trzeba. Może właśnie je tak przemęczyłem i nie mogą dojść do siebie, tylko u mnie tolerancja na przemęczenie jest zapewne dużo, dużo niższa. Jeden z powodów, dla których tak eksperymentuję z suplami.
Hmm, a może olej MCT byłby tu wskazany? On jest w jakimś tam stopniu "paliwem" dla komórek nerwowych. Kurcze, ciężko powiedzieć, jak taka mieszanka wpłynie na mózg, bo każda z tych trzech substancji może wejść z inną w interakcję, której nie da się tak o teoretycznie przewidzieć. Takie rzeczy bada się w labie, a nie sądzę, żeby ktokolwiek badał wpływ połączenia piracetamu i amfetaminy
No tak czy tak, uważaj i przemyśl jakąś "osłonę", bo to już nie są całkowicie bezpieczne rzeczy.



