Ciekawe jak dużo lepiej się czuję PO oddaniu krwi. Przez ostatnie parę lat po oddaniu krwi czułem się raczej słabo, mniej energii i uczucie niskiego ciśnienia, a teraz jakby rozjaśnił mi się umysł.
Chyba dłuższy czas żelazo miałem nisko, pewnie w granicach niedoboru, a teraz wydaje mi się, że mogłem przedobrzyć - nie tylko Ferrytyna była wysoka, ale też Żelazo w surowicy w górnych granicach normy (163 mcg/dL). Robocza teoria jest taka, że optymalny dla mnie poziom to powyżej 50 ale poniżej 100 Ferrytyny - do pewnego poziomu uzupełniania czułem bardzo widoczne efekty, później już nie.
Chciałem zobaczyć, czy przy podniesieniu poziomu może włosy nie będą mi odrastać, bo trochę już łysieję - ale tutaj nie zauważyłem poprawy, więc to raczej genetyczne i trzeba się pogodzić. I dziadek i ojciec tak samo łysieli. Zresztą ja goliłem głowę na "zero" już od dobrych 10 lat, więc akurat samo w Sobie mnie to szczególnie nie martwi, bardziej mnie to zastanawiało jako potencjalny objaw jakiegoś problemu.
Tomakinie - jeśli czytasz, myślę że powinieneś rozważyć zrobienie badania krwi przed dalszą suplementacją żelaza. Już kiedyś się zatrułeś z tego co pisałeś, myślę że możliwe jest, że i teraz masz poziom wyższy niż mógłbyś się spodziewać i może robisz Sobie więcej szkody, niż pożytku.
Tylko taka sugestia.
Chyba dłuższy czas żelazo miałem nisko, pewnie w granicach niedoboru, a teraz wydaje mi się, że mogłem przedobrzyć - nie tylko Ferrytyna była wysoka, ale też Żelazo w surowicy w górnych granicach normy (163 mcg/dL). Robocza teoria jest taka, że optymalny dla mnie poziom to powyżej 50 ale poniżej 100 Ferrytyny - do pewnego poziomu uzupełniania czułem bardzo widoczne efekty, później już nie.
Chciałem zobaczyć, czy przy podniesieniu poziomu może włosy nie będą mi odrastać, bo trochę już łysieję - ale tutaj nie zauważyłem poprawy, więc to raczej genetyczne i trzeba się pogodzić. I dziadek i ojciec tak samo łysieli. Zresztą ja goliłem głowę na "zero" już od dobrych 10 lat, więc akurat samo w Sobie mnie to szczególnie nie martwi, bardziej mnie to zastanawiało jako potencjalny objaw jakiegoś problemu.
Tomakinie - jeśli czytasz, myślę że powinieneś rozważyć zrobienie badania krwi przed dalszą suplementacją żelaza. Już kiedyś się zatrułeś z tego co pisałeś, myślę że możliwe jest, że i teraz masz poziom wyższy niż mógłbyś się spodziewać i może robisz Sobie więcej szkody, niż pożytku.
Tylko taka sugestia.



