05-15-2023, 10:35 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-15-2023, 10:42 PM przez Temper.)
Zdaje się, że kokosowym kiedyś lata temu smarowałem trochę. Mogę spróbować, choć preferuję tańsze oleje.
Z tym, że ja to głównie pod kątem łupieżu. Chociaż ponownie kupiłem niedawno szampon z ketokonazolem i oczyścił mnie z wszelkich łusek i zaczerwienień. Profilaktyka potrzebna. Pamiętam, że pisałeś o Nizoralu na stronie o długowieczności. Przy okazji też dowiedziałem się, że są ponoć podania potwierdzające, że ketokonazol w pewnym stopniu wypłukuje DHT ze skóry głowy, co ma zapobiegać łysieniu.
Kupiłem też za grosze dermaroller. Taki wałek z kolcami 1,5 mm. Raz na dwa tygodnie można sobie przejechać tym po skórze głowy, żeby zrobić mikrouszkodzenia skóry i zmusić ją do regeneracji i poprawy ukrwienia. Zresztą po twarzy też. Olej położony na świeżo podziurawioną skórę wchłania się jeszcze lepiej. Polecam spróbować.
Z tym, że ja to głównie pod kątem łupieżu. Chociaż ponownie kupiłem niedawno szampon z ketokonazolem i oczyścił mnie z wszelkich łusek i zaczerwienień. Profilaktyka potrzebna. Pamiętam, że pisałeś o Nizoralu na stronie o długowieczności. Przy okazji też dowiedziałem się, że są ponoć podania potwierdzające, że ketokonazol w pewnym stopniu wypłukuje DHT ze skóry głowy, co ma zapobiegać łysieniu. Kupiłem też za grosze dermaroller. Taki wałek z kolcami 1,5 mm. Raz na dwa tygodnie można sobie przejechać tym po skórze głowy, żeby zrobić mikrouszkodzenia skóry i zmusić ją do regeneracji i poprawy ukrwienia. Zresztą po twarzy też. Olej położony na świeżo podziurawioną skórę wchłania się jeszcze lepiej. Polecam spróbować.



