05-13-2023, 10:38 AM
No, to już jest temat - rzeka. To, w jaki sposób mówimy, w jaki sposób komunikujemy się z kimś, jak wchodzimy w interakcję, jest efektem tego, jak zostaliśmy wychowani. Ciężko zmienić coś, co odcisnęło piętno w okresie, gdy nasz mózg się kształtuje.
Szczerze to nie wiem, jak to zrobić. Może jakiś ćwiczenia, typu obrona swojego zdania w rozmowie z drugą osobą, a potem jakiś przyjemny bodziec, żeby mózg zaczął łączyć "wygrywanie" rozmów z czymś przyjemnym? Ale nie mam pomysłu, skąd wziąć takie "wygrane rozmowy" i jak szybko połączyć je z bodźcami. To musiałyby być sesje terapeutyczne, gdzie masz równocześnie np masaż relaksujący i prowadzisz rozmowę z terapeutą tak, żeby bronić swojego zdania.
To trochę nie do mnie pytanie, bo ja jestem ten gość od suplementów, nie wiem, może w google wpisz jak być asertywnym i zobacz, czy są jakieś książki z dobrymi opiniami.
W sumie można to jakoś nie wprost rozwiązać w rozmowie, np kierować nią tak, żeby rozmówca był zmuszony uzasadniać swoją opinię, zamiast przeciwstawiać mu swoją, ale to już wyższa szkoła jazdy.
Szczerze to nie wiem, jak to zrobić. Może jakiś ćwiczenia, typu obrona swojego zdania w rozmowie z drugą osobą, a potem jakiś przyjemny bodziec, żeby mózg zaczął łączyć "wygrywanie" rozmów z czymś przyjemnym? Ale nie mam pomysłu, skąd wziąć takie "wygrane rozmowy" i jak szybko połączyć je z bodźcami. To musiałyby być sesje terapeutyczne, gdzie masz równocześnie np masaż relaksujący i prowadzisz rozmowę z terapeutą tak, żeby bronić swojego zdania.
To trochę nie do mnie pytanie, bo ja jestem ten gość od suplementów, nie wiem, może w google wpisz jak być asertywnym i zobacz, czy są jakieś książki z dobrymi opiniami.
W sumie można to jakoś nie wprost rozwiązać w rozmowie, np kierować nią tak, żeby rozmówca był zmuszony uzasadniać swoją opinię, zamiast przeciwstawiać mu swoją, ale to już wyższa szkoła jazdy.



