Neuroprzekaźniki to skomplikowana rzecz i objawy nadmiaru / niedoboru pokrywają się z tysiącem różnych rzeczy, zresztą możesz mieć np nadmiar czegoś, a jednocześnie jakąś wadę genetyczną, która da objawy niedoboru.
Sam myślałem o L-Dopa żeby sobie eksperyment zrobić, to można brać powiedzmy "naturalnie", występuje w jakimś zielsku. Ale czy bezpieczne? Czort wie.
Jeśli to jest problem z dopaminą czy serotoniną, to myślę, że 2-3 tygodnie wysokich dawek powinny dać odpowiedź na pytanie. Ale bierz tylko jedno naraz. Gorzej, gdy masz niedobór jednego i drugiego...
A, pytałem już kiedyś o zdjęcie paznokci? Właśnie w temacie "obłączki" testuję na sobie związek ich zaniku z neuroprzekaźnikami. Zanikają u osób, u których nie ma serotoniny, chociaż potrafią też zniknąć w chorobach gdzie serotoniny jest nadmiar.
Sam myślałem o L-Dopa żeby sobie eksperyment zrobić, to można brać powiedzmy "naturalnie", występuje w jakimś zielsku. Ale czy bezpieczne? Czort wie.
Jeśli to jest problem z dopaminą czy serotoniną, to myślę, że 2-3 tygodnie wysokich dawek powinny dać odpowiedź na pytanie. Ale bierz tylko jedno naraz. Gorzej, gdy masz niedobór jednego i drugiego...
A, pytałem już kiedyś o zdjęcie paznokci? Właśnie w temacie "obłączki" testuję na sobie związek ich zaniku z neuroprzekaźnikami. Zanikają u osób, u których nie ma serotoniny, chociaż potrafią też zniknąć w chorobach gdzie serotoniny jest nadmiar.



