Jeszcze tylko dodam, że ktoś kiedyś mi mówił, żeby wysyłać swoje podania o pracę także na te ogłoszenia, w których nie spełnia się warunków lub nawet na ogłoszenia z branż, które nas w ogóle nie interesują. Mowa tu o osobach, które nie mają żadnego konkretnego fachu w ręku. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś się akurat do nas nie odezwie i przypadkiem nie odkryjemy nowego powołania.
No i jak trzeba, to się ściemnia w CV dopasowując je pod pracodawcę. Ja wszystkie swoje luki czasowe załatałem. Przy aplikowaniu na gównoprace, w tym te zagraniczne, nikt nigdy nie chciał ode mnie żadnych kwitów, że pracowałem tam, gdzie deklarowałem. A w razie czego umowy pracy i świadectwa pracy też można sobie zrobić. Z pieczątkami i podpisami. Mam w tym już pewne doświadczenie.
No i jak trzeba, to się ściemnia w CV dopasowując je pod pracodawcę. Ja wszystkie swoje luki czasowe załatałem. Przy aplikowaniu na gównoprace, w tym te zagraniczne, nikt nigdy nie chciał ode mnie żadnych kwitów, że pracowałem tam, gdzie deklarowałem. A w razie czego umowy pracy i świadectwa pracy też można sobie zrobić. Z pieczątkami i podpisami. Mam w tym już pewne doświadczenie.



