05-06-2023, 01:33 PM
Jest taki film Benigniego, "Potwór". Gość miał tam znaleźć pracę i wyszukiwał... "O, wymagana znajomość chińskiego... to nie może być trudne, aplikuję!". W ogóle film trochę w temacie i ogólnie niezły, będę musiał to jeszcze raz obejrzeć.
Też trochę w temacie jest "Gwiazdy moje przeznaczenie" Bestera, gość trochę wykorzystuje tam "ruski mit", ruscy sobie wmawiają, że co prawda są przeżartymi AIDS alkoholikami i złodziejami, ale jak się już wezmą do roboty to cuda potrafią zdziałać, jak ten niedźwiedź co się budzi. Bohater książki tak właśnie się obudził, gdy znalazł w końcu motywację do działania, w weekend został najbogatszym gościem na świecie i tego typu.
A czy mówisz o rzeczach, których większość ludzi z problemami nie zrobi... od gościa z problemami dzieli Cię PRZEPAŚĆ. Ty się stresujesz na rozmowie o pracę, czy w czasie rozmów z ludźmi, a ktoś może od dzieciństwa mieć problemy z komunikacją, wynikające z braku wzorców w domu (czy raczej z toksycznych wzorców), zaburzeń okołoautystycznych, złego środowiska i co tam jeszcze. Rozmowa to sztuka, coś jak gra na pianinie. Porównaj dwóch ludzi, jeden jest wirtuozem, ale stresuje się przed koncertem i ciężko mu się przełamać do grania. Drugi jest głuchy jak pień, ma palce powykręcane artretyzmem, nie wie co to jest gama, nie zagra dwóch dźwięków żeby nie zrobić dysonansu i... też stresuje się przed koncertem. I który będzie miał większe szanse w świecie muzyki?
Pod taką sytuację dawałem porady, ale po prostu nie jesteś "przegrywem", tylko gościem, który musi kilka tygodni popracować nad opanowaniem stresu w jednej konkretnej sytuacji i przeprowadzić jedną poważną rozmowę ze swoją rodzicielką.
Też trochę w temacie jest "Gwiazdy moje przeznaczenie" Bestera, gość trochę wykorzystuje tam "ruski mit", ruscy sobie wmawiają, że co prawda są przeżartymi AIDS alkoholikami i złodziejami, ale jak się już wezmą do roboty to cuda potrafią zdziałać, jak ten niedźwiedź co się budzi. Bohater książki tak właśnie się obudził, gdy znalazł w końcu motywację do działania, w weekend został najbogatszym gościem na świecie i tego typu.
A czy mówisz o rzeczach, których większość ludzi z problemami nie zrobi... od gościa z problemami dzieli Cię PRZEPAŚĆ. Ty się stresujesz na rozmowie o pracę, czy w czasie rozmów z ludźmi, a ktoś może od dzieciństwa mieć problemy z komunikacją, wynikające z braku wzorców w domu (czy raczej z toksycznych wzorców), zaburzeń okołoautystycznych, złego środowiska i co tam jeszcze. Rozmowa to sztuka, coś jak gra na pianinie. Porównaj dwóch ludzi, jeden jest wirtuozem, ale stresuje się przed koncertem i ciężko mu się przełamać do grania. Drugi jest głuchy jak pień, ma palce powykręcane artretyzmem, nie wie co to jest gama, nie zagra dwóch dźwięków żeby nie zrobić dysonansu i... też stresuje się przed koncertem. I który będzie miał większe szanse w świecie muzyki?
Pod taką sytuację dawałem porady, ale po prostu nie jesteś "przegrywem", tylko gościem, który musi kilka tygodni popracować nad opanowaniem stresu w jednej konkretnej sytuacji i przeprowadzić jedną poważną rozmowę ze swoją rodzicielką.



