05-06-2023, 08:20 AM
Jakoś z 90% ludzi, których w taki czy inny sposób widzę, nie ma żadnych "karier", ot, praca na etat, czasem rodzina, czasem nie. Nie mówię tu o moich znajomych z reala, bo to akurat patusy, ale w ogóle o ludziach, których mijasz na ulicy. W moim mieście mediana to jakoś z 4-5k na rękę i tak jest w prawie każdej miejscowości, z wyjątkiem kilku największych miast dosłownie, w których z kolei wynajem mieszkania kosztuje kilka razy więcej, dlatego nie ma co się porównywać z Warszawą mieszkając w Paźdźwiękach.
Jeśli ktoś z ludzi, jacy mnie otaczają, jest szczęśliwy i można powiedzieć, że "realizuje się", wyróżnia się na tle otoczenia, to prawie zawsze wynika to z rzeczy totalnie nie związanych z pracą. Znam ludzi, którzy komponują muzykę, piszą książki, zwiedzili pół świata, prowadzą organizacje na tysiące członków, to są osoby, które jakoś się wyróżniają.
No dobra, ale to taka tylko dygresja. Po prostu dysonans mam, najpierw przedstawiasz się jako gość, który niemal z domu wyjść nie może, chwilę później swobodnie prowadzisz kilkugodzinne rozmowy, masz pracę w innym mieście i w ogóle za chwilę pewnie będziesz kierownikiem działu IT. To z czym w ogóle masz w życiu problem? Jak ja uczyłem się rozmawiać z ludźmi, to po moich pierwszych próbach rozmów w realu byłem blokowany na komunikatorach
Kilka dłuuuugich lat trwało, zanim doszedłem do poziomu, że w ogóle jestem w stanie prowadzić jakąkolwiek rozmowę.
Jeśli ktoś z ludzi, jacy mnie otaczają, jest szczęśliwy i można powiedzieć, że "realizuje się", wyróżnia się na tle otoczenia, to prawie zawsze wynika to z rzeczy totalnie nie związanych z pracą. Znam ludzi, którzy komponują muzykę, piszą książki, zwiedzili pół świata, prowadzą organizacje na tysiące członków, to są osoby, które jakoś się wyróżniają.
No dobra, ale to taka tylko dygresja. Po prostu dysonans mam, najpierw przedstawiasz się jako gość, który niemal z domu wyjść nie może, chwilę później swobodnie prowadzisz kilkugodzinne rozmowy, masz pracę w innym mieście i w ogóle za chwilę pewnie będziesz kierownikiem działu IT. To z czym w ogóle masz w życiu problem? Jak ja uczyłem się rozmawiać z ludźmi, to po moich pierwszych próbach rozmów w realu byłem blokowany na komunikatorach
Kilka dłuuuugich lat trwało, zanim doszedłem do poziomu, że w ogóle jestem w stanie prowadzić jakąkolwiek rozmowę.



