05-05-2023, 10:55 PM
Tytuł wątku wziął się z tego, że uważałem siebie za osobę skrajnie nieporadną życiowo. Przez kilkanaście lat w gownopracach, które może robić ktokolwiek po podstawówce, do tego z wielomiesięcznymi przerwami, zmarnowane studia i potencjalna kariera inzynierska, mimo wieku brak sukcesów życiowych definiowanych przez społeczeństwo (żona, dzieci, majątek), trudności w podejmowaniu decyzji lub błędnie podejmowane decyzje, lek i chęć ucieczki w sytuacjach społecznych, uwikłanie w toksyczną relację z nadopiekuńczą, neurotyczną matką, przez co będę miał w życiu spory problem, żeby zaangażować się w relację z inną kobietą bez poczucia "zdrady" i porzucenia własnej matki, mentalność niedojrzała do wieku biologicznego.
Potrafię stanąć z boku i zobaczyć, jak to wygląda, ale też mój pogląd na sprawę nieco się zmienił na lepsze. Rozpocząłem ten wątek po to, żeby zacząć coś robić, a nie tylko znaleźć wentyl złości. Nauczyłem się widzieć w sobie plusy oraz szanse na przyszłość. I staram się teraz z tego wyjść sprawdzając, co działa, a co nie. Pamiętam jeszcze z dawnego Wykopu teksty, że jeśli ktoś wyszedł z przegrywu, to znaczy, że nigdy prawdziwym przegrywem nie był. To mnie jakieś 5 lat temu poróżniło z tamtejszymi ludźmi, zrobiłem emo quit i już nigdy na ten portal nie wróciłem.
Jeśli uda mi się ustabilizować finansowo w Polsce i mieć dobre perspektywy zawodowe, a także uwolnić się spod kontroli matki, to całą resztę swojego przegrywu, czyli stres, fobię, znajomości, sport, imprezy rozwiążę pewnie bez wielkich problemów.
Potrafię stanąć z boku i zobaczyć, jak to wygląda, ale też mój pogląd na sprawę nieco się zmienił na lepsze. Rozpocząłem ten wątek po to, żeby zacząć coś robić, a nie tylko znaleźć wentyl złości. Nauczyłem się widzieć w sobie plusy oraz szanse na przyszłość. I staram się teraz z tego wyjść sprawdzając, co działa, a co nie. Pamiętam jeszcze z dawnego Wykopu teksty, że jeśli ktoś wyszedł z przegrywu, to znaczy, że nigdy prawdziwym przegrywem nie był. To mnie jakieś 5 lat temu poróżniło z tamtejszymi ludźmi, zrobiłem emo quit i już nigdy na ten portal nie wróciłem.
Jeśli uda mi się ustabilizować finansowo w Polsce i mieć dobre perspektywy zawodowe, a także uwolnić się spod kontroli matki, to całą resztę swojego przegrywu, czyli stres, fobię, znajomości, sport, imprezy rozwiążę pewnie bez wielkich problemów.



