Kursu szybkiego czytania raczej bym nie robił, bo wydaje mi się to niepotrzebne. Też sobie lubię przetrawić spokojnie to, co przeczytałem czy obejrzałem. Wyścig od pozycji do pozycji, byle by poznać jak najwięcej jest niepotrzebny. Może jedynie na studiach do zakuwania na sesję, ale bez wspomagaczy pamięci raczej bym nie dał rady zapamiętać.
Kupiłem bilet miesięczny na pociąg do Poznania i od dziś zaczynam jeździć rano i wracać wieczorem. Siedzę właśnie w biurze coworkingowym. Chcę spędzać jak najwięcej czasu wśród ludzi i poza domem, chcę chodzić w miejsca, w które nigdy nie chodziłem i robić rzeczy, których nigdy nie robiłem, żeby sprawdzać się w różnych sytuacjach społecznych. Zaczynam szkolenie IT z mentorem i tym samym próbę przebranżowienia się. Chcę też znaleźć szybko jakąkolwiek pracę w Poznaniu lub ostatecznie jechać do kolegów do Niemiec. Jeśli zostanę, to siłownia 2-3 razy w tygodniu. Myślę, że nie ma tu nic pond siły normalnego człowieka. Mam nadzieję, że najbliższy rok (lub dwa) okaże się najbardziej owocnym w dotychczasowym życiu, tak jak sobie to planuję.
Przeprowadziłem spokojną rozmowę z matką, do której się przygotowywałem od dłuższego czasu, na temat jej histerycznego podejścia do życia i naszej zbyt silnej więzi. Nie było łatwo, ale ogólnie oceniam, że poszło dobrze. Tylko zapewne nie na długo, bo stare nawyki wrócą, a raczej nie jest na tyle świadoma, jak ja teraz, że trzeba się zmuszać do określonych zachowań i kontroli własnych emocji.
Nie będę już tak szczegółowo pisał tutaj o sobie. Nie ze względu na obawy wystalkowania, bo szczerze mówiąc mam to w pompie, inaczej nie wrzucałbym tu wcześniej swojego ryja. Nie wydaje mi się, żeby te wszystkie informacje były jakąś wartością dodaną dla innych na forum. Będę opisywał to, co udało mi się dobrego osiągnąć i jak do tego doszedłem. Oraz to, co się nie udało i dlaczego.
Kupiłem bilet miesięczny na pociąg do Poznania i od dziś zaczynam jeździć rano i wracać wieczorem. Siedzę właśnie w biurze coworkingowym. Chcę spędzać jak najwięcej czasu wśród ludzi i poza domem, chcę chodzić w miejsca, w które nigdy nie chodziłem i robić rzeczy, których nigdy nie robiłem, żeby sprawdzać się w różnych sytuacjach społecznych. Zaczynam szkolenie IT z mentorem i tym samym próbę przebranżowienia się. Chcę też znaleźć szybko jakąkolwiek pracę w Poznaniu lub ostatecznie jechać do kolegów do Niemiec. Jeśli zostanę, to siłownia 2-3 razy w tygodniu. Myślę, że nie ma tu nic pond siły normalnego człowieka. Mam nadzieję, że najbliższy rok (lub dwa) okaże się najbardziej owocnym w dotychczasowym życiu, tak jak sobie to planuję.
Przeprowadziłem spokojną rozmowę z matką, do której się przygotowywałem od dłuższego czasu, na temat jej histerycznego podejścia do życia i naszej zbyt silnej więzi. Nie było łatwo, ale ogólnie oceniam, że poszło dobrze. Tylko zapewne nie na długo, bo stare nawyki wrócą, a raczej nie jest na tyle świadoma, jak ja teraz, że trzeba się zmuszać do określonych zachowań i kontroli własnych emocji.
Nie będę już tak szczegółowo pisał tutaj o sobie. Nie ze względu na obawy wystalkowania, bo szczerze mówiąc mam to w pompie, inaczej nie wrzucałbym tu wcześniej swojego ryja. Nie wydaje mi się, żeby te wszystkie informacje były jakąś wartością dodaną dla innych na forum. Będę opisywał to, co udało mi się dobrego osiągnąć i jak do tego doszedłem. Oraz to, co się nie udało i dlaczego.



