Byłem wczoraj w teatrze na całkiem fajnym spektaklu. Możliwe, że się wciągnę w ten typ rozrywki, a nie byłem już parę lat. Ludzi się raczej nie pozna przy takich okazjach, ale zawsze robi się coś innego, niż siedzi przed ekranem.
A wracając pociągiem zagadałem do studentki, z którą jechałem sam na sam w przedziale. Grunt to znaleźć jakiś sposób na zagadanie, który jest związany z samą podróżą ("też jedziesz tym pociągiem?"). Potem już jakoś leci. 50 minut rozmowy zleciało.
Zrezygnowałem z portali informacyjnych i ich clickbaitów i się tego trzymam. Zamiast tego przechodzę na prasę. Kupiłem sobie właśnie pakiet:
https://zapodaj.net/e97b76c322723.jpg.html
The Economist to najlepszy tygodnik na świecie. Centrowy w wydaniu brytyjskim, czyli po naszemu progresywny. The Guardian to gazeta codzienna razem z portalem. Jak się coś ważnego dzieje na świecie, to zaglądam właśnie tam, bo bardzo rzetelnie przedstawia fakty. The Guardian Weekly to ich tygodnik zawierający najlepsze teksty z minionego tygodnia.
ZNAK to miesięcznik społeczno-kulturalny. Gruby i z ciekawymi tekstami.
Artykułów więc jest cała masa. Economista nie da się nawet przeczytać w tydzień, szczególnie jeśli się nie jest biegłym w angielskim. Planuję sobie robić krótkie notatki z ciekawszych tekstów zarówno po polsku, jak i po angielsku, żeby ćwiczyć język. Będzie to też fajny zbiór ciekawostek, które można rzucić podczas rozmowy z kimś ("czytałem ostatnio, że...").
Prasę zagraniczną bez problemu można dostać w Empikach albo w salonach Relay na dworcach. Są też inne ciekawe, jak Time, Forbes, które będę kupował naprzemiennie.
Dotychczas czytałem te pisma jako pdfy, ale lepiej mieć na papierze. Ewentualnie można wydrukować i zbindować, ale nie mam drukarki.
Polskich czasopism też jest mnóstwo, co widziałem w Empiku, więc chyba mój pogląd, że prasa umarła jest jednak nieco przesadzony. Z polskich newsowych i i opiniotwórczych tygodników IMO najlepiej się czyta Politykę.
Uznałem, że jeśli coś ważnego się w Polsce lub na świecie wydarzy, to i tak się o tym dowiem od kogoś. Portale to głównie śmietnik, więc zamiast tracić na nie czas codziennie, lepiej jest spędzić kilka godzin w tygodniu z Economistem i Polityką. Łatwiej mi się skoncentrować nad papierem, niż nad obsypanym reklamami artykułem gdzieś na Onecie.
A wracając pociągiem zagadałem do studentki, z którą jechałem sam na sam w przedziale. Grunt to znaleźć jakiś sposób na zagadanie, który jest związany z samą podróżą ("też jedziesz tym pociągiem?"). Potem już jakoś leci. 50 minut rozmowy zleciało.
Zrezygnowałem z portali informacyjnych i ich clickbaitów i się tego trzymam. Zamiast tego przechodzę na prasę. Kupiłem sobie właśnie pakiet:
https://zapodaj.net/e97b76c322723.jpg.html
The Economist to najlepszy tygodnik na świecie. Centrowy w wydaniu brytyjskim, czyli po naszemu progresywny. The Guardian to gazeta codzienna razem z portalem. Jak się coś ważnego dzieje na świecie, to zaglądam właśnie tam, bo bardzo rzetelnie przedstawia fakty. The Guardian Weekly to ich tygodnik zawierający najlepsze teksty z minionego tygodnia.
ZNAK to miesięcznik społeczno-kulturalny. Gruby i z ciekawymi tekstami.
Artykułów więc jest cała masa. Economista nie da się nawet przeczytać w tydzień, szczególnie jeśli się nie jest biegłym w angielskim. Planuję sobie robić krótkie notatki z ciekawszych tekstów zarówno po polsku, jak i po angielsku, żeby ćwiczyć język. Będzie to też fajny zbiór ciekawostek, które można rzucić podczas rozmowy z kimś ("czytałem ostatnio, że...").
Prasę zagraniczną bez problemu można dostać w Empikach albo w salonach Relay na dworcach. Są też inne ciekawe, jak Time, Forbes, które będę kupował naprzemiennie.
Dotychczas czytałem te pisma jako pdfy, ale lepiej mieć na papierze. Ewentualnie można wydrukować i zbindować, ale nie mam drukarki.
Polskich czasopism też jest mnóstwo, co widziałem w Empiku, więc chyba mój pogląd, że prasa umarła jest jednak nieco przesadzony. Z polskich newsowych i i opiniotwórczych tygodników IMO najlepiej się czyta Politykę.
Uznałem, że jeśli coś ważnego się w Polsce lub na świecie wydarzy, to i tak się o tym dowiem od kogoś. Portale to głównie śmietnik, więc zamiast tracić na nie czas codziennie, lepiej jest spędzić kilka godzin w tygodniu z Economistem i Polityką. Łatwiej mi się skoncentrować nad papierem, niż nad obsypanym reklamami artykułem gdzieś na Onecie.



