05-02-2023, 03:15 PM
Pamiętam jak omawialiśmy "Tako rzecze..." na zajęciach. Zajęło nam to 2 godziny, przerobiliśmy 1 stronę. Tej książki po prostu fizycznie nie da się zrozumieć, jeśli nie przeczytało się wcześniej paru tysięcy innych, bo co drugie zdanie to jakiś cytat czy odniesienie, które jest bez sensu, jeśli nie zna się źródła.
Obłączki mnie z dwóch powodów interesują
1. kryterium diagnostyczne, dzięki temu patrząc na paznokcie pacjenta, od razu widzimy, co jest nie tak. Przykładowo, gdyby zanikały od stresu oksydacyjnego, wiemy, że trzeba podać taką i taką witaminę, gdyby od niskiego glutationu / cysteiny, wiadomo, co robić. Co prawda nawet jeśli to odkryję, nie wyjdzie to poza to forum, no ale zawsze to satysfakcja.
2. u mnie ich zanik wystąpił w tym samym czasie, co ogólny bardzo silny spadek pamięci, chęci do w ogóle życia, kondycji fizycznej i całej reszty. Ich pojawienie się wiązało się z bardzo dużą poprawą, te dwa razy gdy się pojawiły to za pierwszym razem była mega poprawa wydolności biegowej (w 2 tygodnie wyniki poprawiły się bardziej, niż wcześniej w 2 lata), za drugim dosłownie kilka razy szybciej zacząłem uczyć się na pianinie. Akurat te rzeczy wtedy robiłem i w nich mogłem zaobserwować poprawę, za pierwszym razem nie grałem na pianinie, za drugim nie biegałem, ale pewnie poprawa byłaby taka sama. Czemu skupiam się na obłączkach? Bo je WIDAĆ, nie mogę wmówić sobie, że coś robię lepiej czy gorzej na podstawie zmian samopoczucia, jeśli się pojawią, to mam namacalny dowód, że coś w organizmie się poprawia.
Obłączki mnie z dwóch powodów interesują
1. kryterium diagnostyczne, dzięki temu patrząc na paznokcie pacjenta, od razu widzimy, co jest nie tak. Przykładowo, gdyby zanikały od stresu oksydacyjnego, wiemy, że trzeba podać taką i taką witaminę, gdyby od niskiego glutationu / cysteiny, wiadomo, co robić. Co prawda nawet jeśli to odkryję, nie wyjdzie to poza to forum, no ale zawsze to satysfakcja.
2. u mnie ich zanik wystąpił w tym samym czasie, co ogólny bardzo silny spadek pamięci, chęci do w ogóle życia, kondycji fizycznej i całej reszty. Ich pojawienie się wiązało się z bardzo dużą poprawą, te dwa razy gdy się pojawiły to za pierwszym razem była mega poprawa wydolności biegowej (w 2 tygodnie wyniki poprawiły się bardziej, niż wcześniej w 2 lata), za drugim dosłownie kilka razy szybciej zacząłem uczyć się na pianinie. Akurat te rzeczy wtedy robiłem i w nich mogłem zaobserwować poprawę, za pierwszym razem nie grałem na pianinie, za drugim nie biegałem, ale pewnie poprawa byłaby taka sama. Czemu skupiam się na obłączkach? Bo je WIDAĆ, nie mogę wmówić sobie, że coś robię lepiej czy gorzej na podstawie zmian samopoczucia, jeśli się pojawią, to mam namacalny dowód, że coś w organizmie się poprawia.



