05-02-2023, 07:11 AM
Ten kanał na YT akurat lubię, bo sporo wartościowych rzeczy jest na nim omawiane. Zwykle go nie oglądam, tylko słucham, bo to właśnie tylko gadająca głowa i nic tam się nie dzieje. Czasem tylko włączam sobie napisy, więc wtedy oglądam. Tylko ja to teraz robię notatki z konkretnymi przykładami tego co należy robić. Wtedy wyciągam od niego tyle samo, ile bym w książce przeczytał. Poza nim YT mocno ograniczyłem. Usunąłem wszystkie co subskrybcje, co do jednej, zainstalowałem na kompie wtyczkę wyłączającą rekomendacje na stronie głównej i te w trakcie oraz po zakończeniu filmu. Zminimalizowałem ryzyko wpadnięcia w ciąg oglądania jednego filmu za drugim.
Z tego co piszesz, to masz sporo znajomych, o których trudno powiedzieć, że osiągnęli sukces życiowy. Taki networking raczej nie pomoże Ci poprawić sytuacji i dać nowe szanse w życiu. Chyba już kiedyś mówiłeś, że najtrudniej jest się wybić poza swoją klasę społeczną. Musimy spełnić pewne standardy, żeby w ogóle mieć szanse na przebywanie w takim towarzystwie. W innym wątku pisałem, jakie wizualne Agry ity trzeba mieć, żeby poznawać ludzi z wyższej klasy średniej. Mój kuzyn, który jako jedyny w całej rodzinie wybił się ponad przegryw i spokojnie ma majątek na kilka lub kilkanaście milionów z własnej pracy, odcina się reszty. Zamieni że mną parę miłych słów, jak się widzimy raz na dwa, trzy lata, ale to tylko kurtuazja. A ja przy nim wstydzę się swojej pozycji. Jak tak sobie przeanalizuję swoich znajomych, to też widzę ludzi po wyrokach, alkoholików itp. To wynik tego, że przez lata obracałem się w środowisku niewykwalifikowanych pracowników fizycznych zagranicą. I potwierdza się to, co kiedyś pisałeś - jeśli łatwo nawiążemy kontakt z osobą, która jest źle oceniana przez grupę, to potem ta grupa automatycznie zaczyna źle oceniać nas. Widzę to też u siebie.
Kradnę pomysł z olejem na skórę głowy. A właśnie - zastanawiałeś się może czasem , czy problem obłączków nie jest zbyt wyolbrzymiony w Twojej głowie?
Z tego co piszesz, to masz sporo znajomych, o których trudno powiedzieć, że osiągnęli sukces życiowy. Taki networking raczej nie pomoże Ci poprawić sytuacji i dać nowe szanse w życiu. Chyba już kiedyś mówiłeś, że najtrudniej jest się wybić poza swoją klasę społeczną. Musimy spełnić pewne standardy, żeby w ogóle mieć szanse na przebywanie w takim towarzystwie. W innym wątku pisałem, jakie wizualne Agry ity trzeba mieć, żeby poznawać ludzi z wyższej klasy średniej. Mój kuzyn, który jako jedyny w całej rodzinie wybił się ponad przegryw i spokojnie ma majątek na kilka lub kilkanaście milionów z własnej pracy, odcina się reszty. Zamieni że mną parę miłych słów, jak się widzimy raz na dwa, trzy lata, ale to tylko kurtuazja. A ja przy nim wstydzę się swojej pozycji. Jak tak sobie przeanalizuję swoich znajomych, to też widzę ludzi po wyrokach, alkoholików itp. To wynik tego, że przez lata obracałem się w środowisku niewykwalifikowanych pracowników fizycznych zagranicą. I potwierdza się to, co kiedyś pisałeś - jeśli łatwo nawiążemy kontakt z osobą, która jest źle oceniana przez grupę, to potem ta grupa automatycznie zaczyna źle oceniać nas. Widzę to też u siebie.
Kradnę pomysł z olejem na skórę głowy. A właśnie - zastanawiałeś się może czasem , czy problem obłączków nie jest zbyt wyolbrzymiony w Twojej głowie?



