04-30-2023, 11:01 PM
U mnie ponad połowa rzeczy to jakieś proszki, płyny, średnio zda to egzamin.
Ten błonnik jabłkowy całkiem całkiem, łatwo miesza się z wodą, smak w porządku. Jeszcze zobaczymy, co będzie dalej, gdy dotrze do drugiego końca.
DNP o tyle mnie zaciekawiło, bo to działa na mitochondria jakoś, a jeśli obłączki zależą od ich sprawności, będzie to ładnie widać. To, że pomogło temu gościowi z reddita nie oznacza, że pomoże każdemu, on miał najwidoczniej jakiś problem właśnie na poziomie mitochondrialnym. Jak będziesz następnym razem się tym bawił, przyjrzyj się obłączkom. "Trochę" za dużo zachodu z załatwianiem tego tylko po to, żeby zrobić jakiś dziwny eksperyment, który pewnie znudzi mi się po kilku dniach. Jak któraś koleżanka będzie zainteresowana, to się podepnę do tego, mam dwie na wiecznym odchudzaniu.
Wróciłem do żelaza, czyli obecnie jest to beta alanina z histydyną, co drugi dzień żelazo, codziennie wapń. Miała być jeszcze miedź, ale skończyła się tabletkowana, a tej w płynie no... no kurcze
Już nawet nie chodzi o to, że ciężko tego pilnować, ale jej SMAK... Witamina C też się kończy pomału, zresztą ona kłóci się z miedzią.
Ten błonnik jabłkowy całkiem całkiem, łatwo miesza się z wodą, smak w porządku. Jeszcze zobaczymy, co będzie dalej, gdy dotrze do drugiego końca.
DNP o tyle mnie zaciekawiło, bo to działa na mitochondria jakoś, a jeśli obłączki zależą od ich sprawności, będzie to ładnie widać. To, że pomogło temu gościowi z reddita nie oznacza, że pomoże każdemu, on miał najwidoczniej jakiś problem właśnie na poziomie mitochondrialnym. Jak będziesz następnym razem się tym bawił, przyjrzyj się obłączkom. "Trochę" za dużo zachodu z załatwianiem tego tylko po to, żeby zrobić jakiś dziwny eksperyment, który pewnie znudzi mi się po kilku dniach. Jak któraś koleżanka będzie zainteresowana, to się podepnę do tego, mam dwie na wiecznym odchudzaniu.
Wróciłem do żelaza, czyli obecnie jest to beta alanina z histydyną, co drugi dzień żelazo, codziennie wapń. Miała być jeszcze miedź, ale skończyła się tabletkowana, a tej w płynie no... no kurcze
Już nawet nie chodzi o to, że ciężko tego pilnować, ale jej SMAK... Witamina C też się kończy pomału, zresztą ona kłóci się z miedzią.



