04-29-2023, 11:07 PM
To nie mmorpg, to budowa farmy. Z elementami fantasy. Cholerny klikacz.
Piracetam to cudowna rzecz dla niektórych, u innych nic nie robi. Jedz dużo choliny jak będziesz go brał (np 4 jajka dziennie), dorzuć z 200-300 mg wapnia, tak na wszelki wypadek.
W Auchan podobno jest błonnik jabłkowy, kiedyś szukałem i nie mogłem tam znaleźć. Szukam od dawna jakiegoś błonnika, raz, że to ogólnie zdrowe i każdy powinien jeść, a dwa, że może mieć sens specyficznie u mnie, problemy zaczęły się od objawów na tle zaburzeń układu pokarmowego, niektóre objawy przypominają też problemy z cukrem, błonnika mam zbyt mało w diecie. Jeden z mechanizmów ZPZ to zaburzenia flory jelitowej, błonnik powinien to wyregulować, a cukrzycę w ogóle tym leczyli że ludzie leki odstawiali. Tylko zwykłych otrąb nie da się za bardzo jeść, po inulinie greenpeace może zrobić wjazd na kwadrat że się za dużo gazów cieplarnianych produkuje. Może ten jabłkowy będzie jednocześnie zjadliwy i nie zagazuje mnie w nocy.
Wczoraj obiecałem sobie, że dziś zacznę dzień od beta alaniny, a potem 3 razy wezmę betkę i histydynę. Nie wziąłem nic ani razu. Może faktycznie powinienem alerty na telefonie ustawiać? No ale chociaż wapnia pilnuję, biorę codziennie.
Efekt tego wszystkiego chyba zerowy. Paznokcie nic a nic się nie zmieniają. Skóra głowy... no zobaczymy, bo to pojawia się i znika.
Jeszcze jedna rzecz, żelazo. Miałem uzupełnić kwas foliowy, bo podejrzewałem, że żelazo mi go wyssało z wątroby do produkcji krwinek, ale po uzupełnieniu miałem do tego żelaza wrócić. Akurat z histydyną by się mogło zgrać, bo według części badań, histydyna może być niezbędna do wykorzystania tego pierwiastka.
Piracetam to cudowna rzecz dla niektórych, u innych nic nie robi. Jedz dużo choliny jak będziesz go brał (np 4 jajka dziennie), dorzuć z 200-300 mg wapnia, tak na wszelki wypadek.
W Auchan podobno jest błonnik jabłkowy, kiedyś szukałem i nie mogłem tam znaleźć. Szukam od dawna jakiegoś błonnika, raz, że to ogólnie zdrowe i każdy powinien jeść, a dwa, że może mieć sens specyficznie u mnie, problemy zaczęły się od objawów na tle zaburzeń układu pokarmowego, niektóre objawy przypominają też problemy z cukrem, błonnika mam zbyt mało w diecie. Jeden z mechanizmów ZPZ to zaburzenia flory jelitowej, błonnik powinien to wyregulować, a cukrzycę w ogóle tym leczyli że ludzie leki odstawiali. Tylko zwykłych otrąb nie da się za bardzo jeść, po inulinie greenpeace może zrobić wjazd na kwadrat że się za dużo gazów cieplarnianych produkuje. Może ten jabłkowy będzie jednocześnie zjadliwy i nie zagazuje mnie w nocy.
Wczoraj obiecałem sobie, że dziś zacznę dzień od beta alaniny, a potem 3 razy wezmę betkę i histydynę. Nie wziąłem nic ani razu. Może faktycznie powinienem alerty na telefonie ustawiać? No ale chociaż wapnia pilnuję, biorę codziennie.
Efekt tego wszystkiego chyba zerowy. Paznokcie nic a nic się nie zmieniają. Skóra głowy... no zobaczymy, bo to pojawia się i znika.
Jeszcze jedna rzecz, żelazo. Miałem uzupełnić kwas foliowy, bo podejrzewałem, że żelazo mi go wyssało z wątroby do produkcji krwinek, ale po uzupełnieniu miałem do tego żelaza wrócić. Akurat z histydyną by się mogło zgrać, bo według części badań, histydyna może być niezbędna do wykorzystania tego pierwiastka.



