This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Miewałem podrygi normalności i chcę do nich wrócić. Stres, strach przed matką, nieumiejętność podejmowania decyzji lub chaotyczne decyzje, brak umiejętności regularnego zarabiania pieniędzy i budowania jakiejś stabilnej kariery. A im dłużej się nie może wystartować z czymś, tym później trudniej. Tak jak z seksem - jak się nie zacznie w wieku nastoletnim lub we wczesnej dwudziestce, to potem to narasta w głowie tak bardzo, że nie widzi się w ogóle możliwości startu. Tak było u mnie z pracą. Przerwa od studiów i pracy w branży robiła się coraz większa, moja wiedza uciekała, stąd potężny stres przed rozmowami o pracę, które kończyły się fatalnie, jedynym wyjściem wydawały się prace fizyczne, potem prace fizyczne zagranicą, potem świadomość, że pracuję fizycznie tak długo, że nic innego już nie dam rady robić... itd. Trzeba się wyrwać z tego błędnego koła.

Do 33 roku życia wmawiałem sobie, że nigdy nie dam rady nauczyć się jeździć samochodem, bo to trzeba tyle rzeczy robić jednocześnie, myśleć o biegach, sprzęgle, kierunkach, prędkości, patrzeć na drogę, na pieszych... No przecież ja tego nie opanuję. W końcu kiedyś nagle mnie naszło, że zapisuję się na kurs. No i kurde zrobiłem kurs bez problemu, zdałem za pierwszym razem. Od tamtego czasu prawie nie jeździłem, więc ten stres znów powraca i będzie tym większy, im dłużej nie będę regularnie jeździł. Ale wiem, że to tylko sztuczka umysłu i trzeba ścisnąć pośladki, kupić auto, zacząć jeździć choćby i w nocy przy małym ruchu. Skoro wtedy dałem radę, to dam radę zawsze i mój własny mózg mnie nie oszuka.

Stres zwalczam siłą i mam nadzieję, że to będzie nadal procentować. Gdyby nie choroba i śmierć ojca 10 lat temu, z czym matka nie dawała sobie rady psychicznie, nie zawiesiłbym kariery w Warszawie, tylko dalej tam siedział i pewnie dziś byłbym w innym miejscu. No ale co zrobić, trzeba o tym zapomnieć i iść dalej.

Z Waszymi radami i moimi pomysłami powinienem sobie poradzić jeśli chodzi o znajomych, więc zostaje mi przede wszystkim walka o stabilny dopływ kasy. W autobusie do Polski siedziałem obok dziewczyny, która od razu sama zaczęła jakiś small talk związany z samą podróżą. Skończyło się na kilkugodzinnej fajnej rozmowie przez prawie całą moją drogę, bo dziewczyna miała ciekawe zainteresowania (fotografuje na LARP-ach, uczestniczy w rekonstrukcjach historycznych, robi cosplaye, maluje portrety). O większości tych rzeczy nic nie wiedziałem, więc mogłem sobie ćwiczyć zadawanie otwartych pytań. Smile Super sprawa. Panna pół Polski dalej, ale kontakt wymieniony pod pretekstem pokazania zdjęć z LARP-ów. Kilka rzeczy podczas rozmowy z nią zrobiłem nie tak, ale zauważyłem to pewnie tylko ja. W każdym razie pacjent przeżył. Najlepiej się szkolić na żywym organizmie, jak widać.

Muszę wrócić do pomysłu sprzed paru lat, którego nigdy nie zrealizowałem - podrukować sobie ładne wizytówki z prywatnymi danymi kontaktowymi i w przypadku jakiejś fajnej poznanej osoby, jeśli w inny sposób nie nastąpi wymiana kontaktów, na koniec dać taką wizytówkę. Piłeczka będzie po drugiej stronie, więc jeśli ten ktoś się odezwie, to tym bardziej będzie znaczyło, że jej na kontakcie zależy. Sytuacja win-win.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 04-29-2023, 01:39 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości