04-24-2023, 03:39 PM
Żeby się przypodobać całej grupie, a najlepiej ją pozytywnie zdominować, trzeba nauczyć się pewnego aktorstwa. Techniki manipulacji i wpływania na ludzi. Fake it till you make it.
No i na pozycję wpływa też wiele czynników niewerbalnych. Trzeba iść na pewne kompromisy, bo na przykład w wyższych kręgach biznesowych musisz posiadać iPhone'a, żeby być traktowanym poważnie. Trzeba mieć Maca, dobry zegarek albo Apple Watch, reprezentacyjny samochód. Czasem nawet fakt, że masz obrączkę na palcu może się liczyć. Nie wejdziesz do takiej grupy, jeśli będziesz wyglądać schludnie, ale zwyczajnie. I nikogo nie będzie obchodziło, że masz dobre argumenty, żeby lubić jakiś konkretny telefon z Androidem. Po prostu pewne symbole muszą zostać zachowane, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy. Raz byłem obserwatorem w takich kręgach, gdy pracowałem po studiach w Warszawie w rozwijającej się dopiero firmie. Jeździłem jako asystent z moim szefem na spotkania z przedstawicielami naszych partnerów biznesowych, albo uczestniczyłem w międzyfirmowych spotkaniach integracyjnych. Wtedy królował Blackberry wśród telefonów i widziałem sam, że osoby wyróżniające się w jakikolwiek sposób były traktowane gorzej. A przynajmniej mniej poważnie.
Dlatego musimy pamiętać, że nie wszystko zależy od naszego zachowania, bo już sama nasza prezencja może nam dodać lub odjąć kilka punktów w grupie. Możemy i powinniśmy się uczyć relacji międzyludzkich, ale my tutaj jesteśmy jak roboty, które chcą zrozumieć to, co dla innych jest naturalne. Jeśli nie jesteś z natury dominującym ekstrawertykiem, to nim się nie staniesz, choćby nie wiem co. Możemy jedynie wymuszac na sobie zachowania nieco bardziej agresywne i egoistyczne w grupie, żeby zdobyć pozycję. Czasem się uda, czasem nie.
Myślę, że my wszyscy tutaj za bardzo i za dużo analizujemy. To jest klątwa.
No i na pozycję wpływa też wiele czynników niewerbalnych. Trzeba iść na pewne kompromisy, bo na przykład w wyższych kręgach biznesowych musisz posiadać iPhone'a, żeby być traktowanym poważnie. Trzeba mieć Maca, dobry zegarek albo Apple Watch, reprezentacyjny samochód. Czasem nawet fakt, że masz obrączkę na palcu może się liczyć. Nie wejdziesz do takiej grupy, jeśli będziesz wyglądać schludnie, ale zwyczajnie. I nikogo nie będzie obchodziło, że masz dobre argumenty, żeby lubić jakiś konkretny telefon z Androidem. Po prostu pewne symbole muszą zostać zachowane, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy. Raz byłem obserwatorem w takich kręgach, gdy pracowałem po studiach w Warszawie w rozwijającej się dopiero firmie. Jeździłem jako asystent z moim szefem na spotkania z przedstawicielami naszych partnerów biznesowych, albo uczestniczyłem w międzyfirmowych spotkaniach integracyjnych. Wtedy królował Blackberry wśród telefonów i widziałem sam, że osoby wyróżniające się w jakikolwiek sposób były traktowane gorzej. A przynajmniej mniej poważnie.
Dlatego musimy pamiętać, że nie wszystko zależy od naszego zachowania, bo już sama nasza prezencja może nam dodać lub odjąć kilka punktów w grupie. Możemy i powinniśmy się uczyć relacji międzyludzkich, ale my tutaj jesteśmy jak roboty, które chcą zrozumieć to, co dla innych jest naturalne. Jeśli nie jesteś z natury dominującym ekstrawertykiem, to nim się nie staniesz, choćby nie wiem co. Możemy jedynie wymuszac na sobie zachowania nieco bardziej agresywne i egoistyczne w grupie, żeby zdobyć pozycję. Czasem się uda, czasem nie.
Myślę, że my wszyscy tutaj za bardzo i za dużo analizujemy. To jest klątwa.



