04-24-2023, 02:26 PM
Dlaczego powinno mi zależeć na reszcie, nie na konkretnej osobie... no nie wiem, może dlatego, że ta konkretna osoba oceni mnie jednak przez pryzmat tego, jak oceniła mnie reszta? Jeśli mowa o szukaniu dziewczyny, to też istotne jest, jaką ma się pozycję w grupie. Może nawet najistotniejsze. Umiejętności społeczne to coś, co powinno mieć jakiś cel, ma nam służyć. Przy założeniu, że jesteśmy introwertykami i w ogóle, można się z domu nie ruszać, z nikim nie rozmawiać i być szczęśliwym. Ale przy założeniu, że czasem z ludźmi rozmawiamy, że mamy wokół siebie jakiekolwiek otoczenie, nasza pozycja w nim jest bardzo ważna. Tu bardzo fajnie wpisuje się to, co Peterson pisał o pierwszej zasadzie.
Co do angielskiego, mi najbardziej zależy na pisanym, więc nauczyciela nie potrzebuję (ani mnie na niego za bardzo nie stać, w sensie, jakbym miał wydawać kasę na naukę umiejętności to raczej na coś przydatniejszego). Ale problem mam z tym, że nie wiem, czy w ogóle jest po co się tego uczyć, czy mój mózg nie robi sztuczki z wymuszeniem tej aktywności, żeby nie zająć się czymś innym, coś jak ludzie mający uczyć się do egzaminu biorą się za porządki i sprzątanie mieszkania.
Co do angielskiego, mi najbardziej zależy na pisanym, więc nauczyciela nie potrzebuję (ani mnie na niego za bardzo nie stać, w sensie, jakbym miał wydawać kasę na naukę umiejętności to raczej na coś przydatniejszego). Ale problem mam z tym, że nie wiem, czy w ogóle jest po co się tego uczyć, czy mój mózg nie robi sztuczki z wymuszeniem tej aktywności, żeby nie zająć się czymś innym, coś jak ludzie mający uczyć się do egzaminu biorą się za porządki i sprzątanie mieszkania.



