04-17-2023, 07:41 PM
Nawet na opakowaniu powinieneś mieć napisane, że tak jest po betce. A jak się weźmie za dużą dawkę, to skóra wręcz piecze. Ktoś żonę poczęstował betką, jeszcze na poprzednim forum, nie doczytali i wzięła chyba z 5 gramów. Pogotowie chcieli wzywać 
Już pewnie opowiadałem, ale chyba nie Tobie, jak kiedyś z kolei koleżanka przeczytała na jakiejś mojej stronce, że po niacynie może przejść atak migreny. No i wzięła, tak od razu 1 gram chyba. Do szpitala ją zabrali z diagnozą "wstrząs na tle alergicznym", bo imbecyle po polskich studiach medycznych nie wiedzą, że po niacynie to normalny objaw, skóra czerwona jak flaga r0sji sowieckiej, do tego człowiek ma wrażenie, że się gotuje. Wstrząs może i faktycznie miała, ale na tle psychicznym, bo przestraszyła się tej zmiany barwy i wrażenia ciepła.
U mnie bez zmian, dalej mam ten skurcz na powiece, naprawdę wkurzające. To chyba po prostu efekt przemęczenia, po tym okresie bezsenności plus bakopy mogło dojść do przeciążenia, wtedy takie tiki utrzymują się nawet parę tygodni, chociaż źródła podają też, że może to być na skutek spadku poziomu magnezu. I mogłoby się zgadzać, ciągle biorę tylko wapń, to obniża magnez w komórkach nerwowych.
Sen - rewelacyjnie. Z tym wapniem w małych dawkach, ale regularnie, to był jednak świetny pomysł. Powinienem się tego trzymać cały czas, bo najwidoczniej w diecie mam tego za mało. Tak po prawdzie to powinienem dietę zmienić, ale to już za duże wyzwanie.
Samopoczucie cały czas bardzo dobre, ale czy to efekt kombinacji z suplami, czy tego, że sobie jakiś mały cel postawiłem i do niego powolutku dążę (ta cała giełda), ciężko powiedzieć. Takie subiektywne zmiany typu "czuję się lepiej" w bardzo dużej mierze zależą właśnie od tego, co tam się w życiu dzieje ciekawego. Paznokcie wyglądają jak wyglądały, obłączki są, jakie były, czy raczej ich nie ma jak nie było. Szczególnej poprawy wydolności umysłowej też nie widzę. Piracetamu ciągle nie ruszam.
Z supli obecnie biorę tylko:
- magnez
- wapń
- betka + histydyna
- witamina C
- kwas foliowy
Jeszcze do kwasu foliowego dorzuciłem betainę, bo jest niezbędna do wykorzystania jego dużych dawek

Już pewnie opowiadałem, ale chyba nie Tobie, jak kiedyś z kolei koleżanka przeczytała na jakiejś mojej stronce, że po niacynie może przejść atak migreny. No i wzięła, tak od razu 1 gram chyba. Do szpitala ją zabrali z diagnozą "wstrząs na tle alergicznym", bo imbecyle po polskich studiach medycznych nie wiedzą, że po niacynie to normalny objaw, skóra czerwona jak flaga r0sji sowieckiej, do tego człowiek ma wrażenie, że się gotuje. Wstrząs może i faktycznie miała, ale na tle psychicznym, bo przestraszyła się tej zmiany barwy i wrażenia ciepła.
U mnie bez zmian, dalej mam ten skurcz na powiece, naprawdę wkurzające. To chyba po prostu efekt przemęczenia, po tym okresie bezsenności plus bakopy mogło dojść do przeciążenia, wtedy takie tiki utrzymują się nawet parę tygodni, chociaż źródła podają też, że może to być na skutek spadku poziomu magnezu. I mogłoby się zgadzać, ciągle biorę tylko wapń, to obniża magnez w komórkach nerwowych.
Sen - rewelacyjnie. Z tym wapniem w małych dawkach, ale regularnie, to był jednak świetny pomysł. Powinienem się tego trzymać cały czas, bo najwidoczniej w diecie mam tego za mało. Tak po prawdzie to powinienem dietę zmienić, ale to już za duże wyzwanie.
Samopoczucie cały czas bardzo dobre, ale czy to efekt kombinacji z suplami, czy tego, że sobie jakiś mały cel postawiłem i do niego powolutku dążę (ta cała giełda), ciężko powiedzieć. Takie subiektywne zmiany typu "czuję się lepiej" w bardzo dużej mierze zależą właśnie od tego, co tam się w życiu dzieje ciekawego. Paznokcie wyglądają jak wyglądały, obłączki są, jakie były, czy raczej ich nie ma jak nie było. Szczególnej poprawy wydolności umysłowej też nie widzę. Piracetamu ciągle nie ruszam.
Z supli obecnie biorę tylko:
- magnez
- wapń
- betka + histydyna
- witamina C
- kwas foliowy
Jeszcze do kwasu foliowego dorzuciłem betainę, bo jest niezbędna do wykorzystania jego dużych dawek



