Wszędzie, gdzie dotychczas jeździłem do pracy, było w miarę normalnie. Praca w magazynie jest łatwa i lekka, ale rolnictwo już nie, więc zawsze jestem przygotowany, że będzie ciężej i dłużej. Dawałem radę bez większych problemów.
Przyjechałem pierwszy raz do Szwajcarii i okazuje się, że tu jest największy obóz pracy, w jakim dotychczas byłem. Myślę, że nie da się przygotować fizycznie i psychicznie do pracy przez ponad 30 godzin. To jest ponad wszelkie cywilizowane normy i trzeba mieć nóż już bardzo blisko gardła, żeby się na godzić. Dziwię się, że nawet kryminaliści dają się tak traktować.
Pójdę do biura, tam pracuje Polka i spytam, jak oni to w ogóle chcą rozliczyć. Spisuję sobie od początku pobytu godziny pracy co do minuty. Wyrobiłem 4 pełne dniówki za jednym razem, więc teraz powinienem mieć 3 wolne dni, żeby to sobie odbić.
Przynajmniej skonfrontuję się znów że swoim lekiem przed załatwianiem czegoś z obcymi.
Przyjechałem pierwszy raz do Szwajcarii i okazuje się, że tu jest największy obóz pracy, w jakim dotychczas byłem. Myślę, że nie da się przygotować fizycznie i psychicznie do pracy przez ponad 30 godzin. To jest ponad wszelkie cywilizowane normy i trzeba mieć nóż już bardzo blisko gardła, żeby się na godzić. Dziwię się, że nawet kryminaliści dają się tak traktować.
Pójdę do biura, tam pracuje Polka i spytam, jak oni to w ogóle chcą rozliczyć. Spisuję sobie od początku pobytu godziny pracy co do minuty. Wyrobiłem 4 pełne dniówki za jednym razem, więc teraz powinienem mieć 3 wolne dni, żeby to sobie odbić.
Przynajmniej skonfrontuję się znów że swoim lekiem przed załatwianiem czegoś z obcymi.



