04-11-2023, 03:20 AM
Kiedyś więcej osób żyło w skrajnej biedzie, teraz różnice może i są wielokrotnie nawet większe, ale to jest na zasadzie, że jeden ma samochód za milion, drugi za 3 tysiące. Ale obaj mają samochód. Czyli rozwarstwienie standardów życia jest dużo, dużo mniejsze, niż kiedykolwiek w historii. Rozwarstwienie jeśli brać pod uwagę posiadany kapitał jest jednak sporo większe.
Co do kulczyka, kiedyś takie trafne porównanie było, żeby mieć zbliżony majątek, człowiek musiałby wygrywać w lotto główną nagrodę codziennie, przez kilkadziesiąt lat. Cały problem nawet nie tyle w tym, że jest tak bogaty, tylko bardziej w tym, że jego bogactwo bierze się z wyciągania pieniędzy z kieszeni ludzi biednych.
Całkiem ładnie widać efekty takiego modelu społecznego w rosji, gdzie oligarchia nie jest za bardzo ograniczona przepisami. Kilka osób ma złote pałace, reszta dosłownie, nawet nie w przenośni, głoduje. Albo w US&A, gdzie "wstrętni komuniści" nie będą im mówić, jak ma działać system opieki zdrowotnej. W rezultacie za insulinę musisz płacić tam 200 dolarów, a nie jak w każdym w zasadzie innym kraju na Ziemi, 3 dolary. Tam w ogóle jest jakiś histeryczny model połączenia kapitalistycznego braku kontroli nad szpitalami i lekarzami, z komunistycznym przymusem wykupu ubezpieczenia zdrowotnego w konkretnej firmie. W praktyce powstał jakiś horrendalny model monopolistyczny.
O, monopoly, czy tam eurobiznes, to też fajny przykład tego, do czego prowadzi kapitalizm przy całkowitym braku kontroli. Wykupujesz rzeczy strategiczne, czyli takie, których jest tylko ograniczona ilość i z których ludzie MUSZĄ korzystać, w efekcie wszyscy ci ludzie stają się od Ciebie zależni i muszą oddawać Ci wszystkie swoje zasoby.
Żywność, woda, energia, ziemia, tego typu rzeczy zazwyczaj są kontrolowane przez rządy, co uniemożliwia doprowadzenie do takiej wypaczonej wersji pseudokapitalizmu. Resztę faktycznie ureguluje rynek, np samochody, to nie jest tak, że MUSISZ mieć samochód, a tych samochodów jest tylko dana ilość i nie można wyprodukować więcej. Częściowo kontrolowana jest też medycyna, no niestety tylko częściowo. Prawie w ogóle nie są kontrolowane mieszkania, efekty widać.
Co do kulczyka, kiedyś takie trafne porównanie było, żeby mieć zbliżony majątek, człowiek musiałby wygrywać w lotto główną nagrodę codziennie, przez kilkadziesiąt lat. Cały problem nawet nie tyle w tym, że jest tak bogaty, tylko bardziej w tym, że jego bogactwo bierze się z wyciągania pieniędzy z kieszeni ludzi biednych.
Całkiem ładnie widać efekty takiego modelu społecznego w rosji, gdzie oligarchia nie jest za bardzo ograniczona przepisami. Kilka osób ma złote pałace, reszta dosłownie, nawet nie w przenośni, głoduje. Albo w US&A, gdzie "wstrętni komuniści" nie będą im mówić, jak ma działać system opieki zdrowotnej. W rezultacie za insulinę musisz płacić tam 200 dolarów, a nie jak w każdym w zasadzie innym kraju na Ziemi, 3 dolary. Tam w ogóle jest jakiś histeryczny model połączenia kapitalistycznego braku kontroli nad szpitalami i lekarzami, z komunistycznym przymusem wykupu ubezpieczenia zdrowotnego w konkretnej firmie. W praktyce powstał jakiś horrendalny model monopolistyczny.
O, monopoly, czy tam eurobiznes, to też fajny przykład tego, do czego prowadzi kapitalizm przy całkowitym braku kontroli. Wykupujesz rzeczy strategiczne, czyli takie, których jest tylko ograniczona ilość i z których ludzie MUSZĄ korzystać, w efekcie wszyscy ci ludzie stają się od Ciebie zależni i muszą oddawać Ci wszystkie swoje zasoby.
Żywność, woda, energia, ziemia, tego typu rzeczy zazwyczaj są kontrolowane przez rządy, co uniemożliwia doprowadzenie do takiej wypaczonej wersji pseudokapitalizmu. Resztę faktycznie ureguluje rynek, np samochody, to nie jest tak, że MUSISZ mieć samochód, a tych samochodów jest tylko dana ilość i nie można wyprodukować więcej. Częściowo kontrolowana jest też medycyna, no niestety tylko częściowo. Prawie w ogóle nie są kontrolowane mieszkania, efekty widać.



