Świat to naczynia połączone. Jeden ma więcej, wtedy drugi ma mniej, nie ma innej opcji. I to jest dobre, o ile ten jeden nagle nie ma wszystkiego, a reszta nie ma nic. A do tego prowadzi brak kontroli, bo mając pieniądze, ma się wpływy, mając wpływy, łatwiej zebrać dla siebie jeszcze więcej, co daje więcej wpływów... w końcu ma się wszystko.
Idea kapitalizmu jest taka, że więcej pieniędzy ma ten, kto więcej produkuje. To też jest dobre, rolnik, który wyprodukuje tonę zboża przynosi społeczeństwu więcej korzyści niż rolnik, który wyprodukuje pół tony. Powinien być dwa razy bogatszy.
Jeśli bogaci się ktoś, kto nic nie produkuje, to jest wypaczenie idei kapitalizmu. w zasadzie to rodzaj feudalizmu, cofnięcie się do samego początku istnienia struktur ludzkich, do tych najgorszych. Jeśli ktoś kupi całe zboże od rolników, a potem sprzedaje 10 razy drożej, to sorry, nikt mi nie wmówi, że przynosi to społeczeństwu jako całości korzyść. Dlatego większość dojrzałych społeczeństw wprowadziła drastyczne ograniczenia na handel dobrami strategicznymi, takimi jak żywność czy woda. Takie same ograniczenia powinny być na medycynę czy właśnie mieszkania, no ale z tym jest ciężko. Za dużo pasożytów żyje wyłącznie z tego, za duże mają wpływy.
Dobrym przykładem są prawa autorskie do książek czy muzyki, kupując e-booka płacimy 50 zł, z czego autor dostaje 3 zł. Na braku możliwości kupienia od autora e-booka za powiedzmy 10 zł traci autor, który zarobiłby ponad 3 razy więcej, traci czytelnik, który miałby 5 razy taniej. Zyskują korporacje, które stoją za wprowadzeniem takich a nie innych praw autorskich.
Idea kapitalizmu jest taka, że więcej pieniędzy ma ten, kto więcej produkuje. To też jest dobre, rolnik, który wyprodukuje tonę zboża przynosi społeczeństwu więcej korzyści niż rolnik, który wyprodukuje pół tony. Powinien być dwa razy bogatszy.
Jeśli bogaci się ktoś, kto nic nie produkuje, to jest wypaczenie idei kapitalizmu. w zasadzie to rodzaj feudalizmu, cofnięcie się do samego początku istnienia struktur ludzkich, do tych najgorszych. Jeśli ktoś kupi całe zboże od rolników, a potem sprzedaje 10 razy drożej, to sorry, nikt mi nie wmówi, że przynosi to społeczeństwu jako całości korzyść. Dlatego większość dojrzałych społeczeństw wprowadziła drastyczne ograniczenia na handel dobrami strategicznymi, takimi jak żywność czy woda. Takie same ograniczenia powinny być na medycynę czy właśnie mieszkania, no ale z tym jest ciężko. Za dużo pasożytów żyje wyłącznie z tego, za duże mają wpływy.
Dobrym przykładem są prawa autorskie do książek czy muzyki, kupując e-booka płacimy 50 zł, z czego autor dostaje 3 zł. Na braku możliwości kupienia od autora e-booka za powiedzmy 10 zł traci autor, który zarobiłby ponad 3 razy więcej, traci czytelnik, który miałby 5 razy taniej. Zyskują korporacje, które stoją za wprowadzeniem takich a nie innych praw autorskich.



