This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Z krypto jest tak, że kapitalizacja jest już dosyć spora, raczej są małe szanse, żeby znikło. Za duży bogaczy w tym siedzi.
Co do cen, czy spadnie, czy pójdzie w górę, to jest spora grupa ludzi, którzy mają bardzo specyficzne podejście do giełdy i twierdzą, że to nie sytuacja globalna zmienia giełdę, ale giełda sytuację globalną.
Czasem jak spojrzysz na wykres i rozumiesz co i jak, to widzisz np. że cena złota według tego co jest na wykresie pod kątem płynności powinna np. iść w górę, ale... globalnie nie ma to sensu. I wtedy nagle dzieje się coś na świecie, co powoduje, że cena idzie właśnie tam gdzie miała iść, choć to nie ma sensu...

Sumując... granie na krypto jest dosyć łatwe jeżeli znasz podstawy, albo słuchasz mądrzejszego. Są cykle, które się powtarzają i jeżeli nie jesteś chciwy to można fajnie zarobić.
Pakując kasę w BTC i ETH podczas hossy zarobisz x 10, a gdy odpowiednio szybko z tego wyjdziesz i wpakujesz to w alty, to zarobisz kolejne x 10, czyli w sumie x 100.
Całkiem łatwa kasa, ale trzeba wiedzieć co robić.

Co do giełdy, to z mojego ponad rocznego doświadczenia wynika, że najbezpieczniej gra się na skalpingu, czyli krótkoterminowych zagraniach. Maks, 15 minutowe świeczki. Chodzi o to, że zagrania są za krótkie, aby Cię skusiło dołożyć do pozycji, albo ją przesunąć. Wchodzisz w rynek, ustawiasz co i jak i zaraz jesteś podliczony, czy miałeś rację, czy nie.
Na dłuższych świeczkach godzinnych, dziennych, czy wyżej - rynek jest bardziej stabilny, bo trzeba więcej kapitału do manipulacji, ale trzeba czekać kupę czasu, aby cokolwiek się stało i w razie innego ruchu nich chciałeś - jesteś posrany przed dłuższy czas i kusi Cię manipulować swoją pozycją.

Uważam, że każdy powinien tego spróbować. W USA żyje procentowo masa debili, ale.... bodajże 90% społeczeństwa gra tam na giełdzie. A ilu Polaków gra? hmmm.... raczej nie dużo.

Giełda to rodzaj hazardu, bo nie wiadomo co grubasy do końca zrobią, ale ten hazard z czasem staje się łatwiejszy, bo znasz zasady.
To tak jak stawianie na wynik meczu piłkarskiego. Jeżeli znasz się na tym, to trudno jest przegrać. Statystycznie wygrasz zawsze, ale małe pieniądze bo będziesz stawiał na drużynę, która musi wygrać - a najwięcej się wygrywa stawiając na przegranych. Ale... z czasem grasz coraz bardziej precyzyjnie, nie tylko przewidujesz ile wygra drużyna, ale też ile bramek strzeli, kto strzeli itd.

Z giełdą jest to samo... na początku przewidujesz duży ruch i jest to w miarę proste, potem przewidujesz coraz mniejsze ruchy ... aż dochodzisz do precyzji milimetrowej na wykresie i jesteś w stanie co do kilku pipsów przewidzieć zmianę ruchu w cenie - a wtedy zarabiasz naprawdę fajną kasę procentowo do tego co włożyłeś.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez neko1witek - 04-10-2023, 07:37 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości