04-10-2023, 11:30 AM
"Tak mi sie cos przypomniało ze chyba mialam jakis czas takie podobne fiolety"
Chyba chodzi o objaw Terry'ego, ale nie jestem pewien. No tak czy tak teraz nie ma, a chuda dalej jak pół patyczaka.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22317944/
tu wyleczyli zespół niespokojnych nóg witaminą C, tylko wystarczyło zaledwie 200 mg. Tylko no, nie ufam badaniom, jeśli nie umiem wymówić ani jednego nazwiska z badaczy, którzy się pod tym podpisują. Tam nikt tego nie kontroluje.
https://jnephropharmacology.com/Article/...1218202225
też z jakiegoś kraju, gdzie nawet nie wiem, na której półkuli to leży, dożylna witamina C radziła sobie z zespołem.
Pisałem wielokrotnie, że obłączki mogą wyrażać poziom stresu oksydacyjnego po prostu, nawet są w prasie medycznej opisy przypadków konkretnych chorób, gdzie te obłączki pojawiały się po witaminie E. Ale nie chce mi się za bardzo wierzyć, żebym np ja miał ciągle wysoki poziom stresu, biorąc pod uwagę, jakie czasem dawki antyoksydantów biorę
A tu histydyna u kobiet z "zespołem metabolicznym" (czyli po prostu grubych)
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23361591/
tnf alfa, il-6 i cpr poleciały w dół o jakieś 30%, glutation i dysmutaza poleciały do góry. Poziom MDA (to, co najlepiej pokazuje sam stres oksydacyjny) nie zmienił się, ale wszystkie inne parametry tak. Nawet bmi spadło.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18541578/
a tu niedobór histydyny jest jednym z najważniejszych czynników, które wiążą się ze śmiertelnością w przewlekłej chorobie nerek.
Może to jakoś się zazębia, histydyna, stres oksydacyjny, może gdzieś tutaj jest zagadka obłączków.
U mnie w domu znowu epidemia, ja jeden się jeszcze trzymam, chociaż też chyba coś mnie łamie. Odstawiam póki co żelazo, ostrożnie z miedzią i wapniem.
Chyba chodzi o objaw Terry'ego, ale nie jestem pewien. No tak czy tak teraz nie ma, a chuda dalej jak pół patyczaka.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22317944/
tu wyleczyli zespół niespokojnych nóg witaminą C, tylko wystarczyło zaledwie 200 mg. Tylko no, nie ufam badaniom, jeśli nie umiem wymówić ani jednego nazwiska z badaczy, którzy się pod tym podpisują. Tam nikt tego nie kontroluje.
https://jnephropharmacology.com/Article/...1218202225
też z jakiegoś kraju, gdzie nawet nie wiem, na której półkuli to leży, dożylna witamina C radziła sobie z zespołem.
Pisałem wielokrotnie, że obłączki mogą wyrażać poziom stresu oksydacyjnego po prostu, nawet są w prasie medycznej opisy przypadków konkretnych chorób, gdzie te obłączki pojawiały się po witaminie E. Ale nie chce mi się za bardzo wierzyć, żebym np ja miał ciągle wysoki poziom stresu, biorąc pod uwagę, jakie czasem dawki antyoksydantów biorę
A tu histydyna u kobiet z "zespołem metabolicznym" (czyli po prostu grubych)
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23361591/
tnf alfa, il-6 i cpr poleciały w dół o jakieś 30%, glutation i dysmutaza poleciały do góry. Poziom MDA (to, co najlepiej pokazuje sam stres oksydacyjny) nie zmienił się, ale wszystkie inne parametry tak. Nawet bmi spadło.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18541578/
a tu niedobór histydyny jest jednym z najważniejszych czynników, które wiążą się ze śmiertelnością w przewlekłej chorobie nerek.
Może to jakoś się zazębia, histydyna, stres oksydacyjny, może gdzieś tutaj jest zagadka obłączków.
U mnie w domu znowu epidemia, ja jeden się jeszcze trzymam, chociaż też chyba coś mnie łamie. Odstawiam póki co żelazo, ostrożnie z miedzią i wapniem.



