Kataster daje dokładnie odwrotny efekt, nagle ludzi stać na własny dom. To podatek od którejś kolejnej nieruchomości i narastający, czyli zwykły Kowalski nic nie zapłaci, za to koleś, który wykupił wszystkie mieszkania na rynku, podbijając tym cenę do 400% takiej, jaka powinna być, a następnie przeforsował w sejmie ustawy blokujące budowę domków jednorodzinnych, stanie przed perspektywą bankructwa.
I bardzo dobrze, bo wykupywanie mieszkań i żerowanie na tym, że ich brakuje, można porównać do wykupienia wszystkich źródeł wody pitnej i sprzedaży 40 zł za litr.
Co do tych wszystkich ludzi, którzy twierdzą, że krypto to przyszłość i w ogóle... no cóż, mają pewnie trochę kupionych, więc będą wmawiać innym, że warto w to inwestować. Dopóki ludzie tak robią, inwestują, cena się trzyma, ale w każdej chwili może polecieć w dół i to do np 1/20 wartości. Albo i do 1/2000. To jest jedna z tych rzeczy, których wartość jest w zasadzie czysto umowna. Coś jak z tymi książkami i szkoleniami, gdzie wmawia się ludziom, że powinni próbować na giełdzie, do tego trzeba odwagi, trzeba mieć duszę zwycięzcy i takie tam brednie. Trzeba jakoś namawiać tych mniej ogarniętych, żeby wrzucali tam pieniądze, bez tego bogaci nie mieliby zarobku.
Jasne, jest jakaś szansa, że krypto się rozwinie, ale jest chyba nawet większa szansa, że to po prostu całkowicie zniknie.
Temper, jak Ci przeszkadza taki spam w wątku, to powiedz, mogę to wydzielić do innego tematu.
I bardzo dobrze, bo wykupywanie mieszkań i żerowanie na tym, że ich brakuje, można porównać do wykupienia wszystkich źródeł wody pitnej i sprzedaży 40 zł za litr.
Co do tych wszystkich ludzi, którzy twierdzą, że krypto to przyszłość i w ogóle... no cóż, mają pewnie trochę kupionych, więc będą wmawiać innym, że warto w to inwestować. Dopóki ludzie tak robią, inwestują, cena się trzyma, ale w każdej chwili może polecieć w dół i to do np 1/20 wartości. Albo i do 1/2000. To jest jedna z tych rzeczy, których wartość jest w zasadzie czysto umowna. Coś jak z tymi książkami i szkoleniami, gdzie wmawia się ludziom, że powinni próbować na giełdzie, do tego trzeba odwagi, trzeba mieć duszę zwycięzcy i takie tam brednie. Trzeba jakoś namawiać tych mniej ogarniętych, żeby wrzucali tam pieniądze, bez tego bogaci nie mieliby zarobku.
Jasne, jest jakaś szansa, że krypto się rozwinie, ale jest chyba nawet większa szansa, że to po prostu całkowicie zniknie.
Temper, jak Ci przeszkadza taki spam w wątku, to powiedz, mogę to wydzielić do innego tematu.



