04-09-2023, 04:15 AM
No, dodam to do zakładek i jak będę się zastanawiał, co stało się w 2010, to będę mógł tutaj analizować
Co jest istotne. Tuż przed poprawą, zbiłem wysokie ciśnienie krwi do normalnych wartości. To miało miejsce raczej przed wrzuceniem czosnku, ale tylko raczej
O odżywce białkowej przypomniałem sobie już po tym, jak jakiś czas miałem cały czas niskie wyniki ciśnienia krwi
Cholina przyszła po spadku ciśnienia krwi
Wapń zacząłem brać raczej przed tym spadkiem ciśnienia krwi, ale też nie na pewno
No nie no, mamy kilka elementów tylko, które mogą tu mieć znaczenie
1. czosnek, ale oczekiwałbym, że teraz byłyby jakieś wyraźne zmiany
2. białko, ale raczej mało prawdopodobne
3. wapń
4. duże dawki C i E
I tak jak E brałem, tak C nigdy w dużych dawkach. Chyba nigdy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16148476/
tutaj końskie dawki witaminy C sprawiły, że u pacjentów z marskością wątroby znikły zmiany w układzie krążenia powiązane z nadmiernym obkurczem naczynek, ta sama witamina C nie miała żadnego wpływu na osoby zdrowe. Użyto dawek... nawet nie da się tego przeliczyć, bo dostali to chyba we wlewie dotętniczym.
Oj... tu pojawia się nowa możliwość, skoro końskie dawki C powodowały poprawę, ale tylko u osób z marskością, to można podejrzewać, że C zadziałała jak rodzaj leku. Jej nadmiar mógł zapchać jakiś szlak metaboliczny albo coś.
No dobra, spróbuję trochę tej C jeść. Kupiłem kilogram hmm... kiedy to było... no chyba właśnie wtedy. I do tej pory jeszcze mi zostało, niewiele ale jest.
Co jest istotne. Tuż przed poprawą, zbiłem wysokie ciśnienie krwi do normalnych wartości. To miało miejsce raczej przed wrzuceniem czosnku, ale tylko raczej
O odżywce białkowej przypomniałem sobie już po tym, jak jakiś czas miałem cały czas niskie wyniki ciśnienia krwi
Cholina przyszła po spadku ciśnienia krwi
Wapń zacząłem brać raczej przed tym spadkiem ciśnienia krwi, ale też nie na pewno
No nie no, mamy kilka elementów tylko, które mogą tu mieć znaczenie
1. czosnek, ale oczekiwałbym, że teraz byłyby jakieś wyraźne zmiany
2. białko, ale raczej mało prawdopodobne
3. wapń
4. duże dawki C i E
I tak jak E brałem, tak C nigdy w dużych dawkach. Chyba nigdy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16148476/
tutaj końskie dawki witaminy C sprawiły, że u pacjentów z marskością wątroby znikły zmiany w układzie krążenia powiązane z nadmiernym obkurczem naczynek, ta sama witamina C nie miała żadnego wpływu na osoby zdrowe. Użyto dawek... nawet nie da się tego przeliczyć, bo dostali to chyba we wlewie dotętniczym.
Oj... tu pojawia się nowa możliwość, skoro końskie dawki C powodowały poprawę, ale tylko u osób z marskością, to można podejrzewać, że C zadziałała jak rodzaj leku. Jej nadmiar mógł zapchać jakiś szlak metaboliczny albo coś.
No dobra, spróbuję trochę tej C jeść. Kupiłem kilogram hmm... kiedy to było... no chyba właśnie wtedy. I do tej pory jeszcze mi zostało, niewiele ale jest.



