04-07-2023, 08:59 PM
(04-03-2023, 05:23 PM)Temper napisał(a):(04-03-2023, 12:33 PM)neko1witek napisał(a): Krypto wbrew pozorom jest bardzo łatwe jak się przejedziesz na jednym cyklu. Jeden cykl nauczy Cię wszystkiego.
Mówiąc "jeden cykl" masz na myśli zakup krypto, czekanie na odpowiednią cenę, sprzedaż?
Zarejestruję się niedługo na jakiejś giełdzie i spróbuję na niskich kwotach. Myślałem też o tym, żeby sobie odkładać w krypto te 200-300 zł miesięcznie i trzymać je tam na stałe. Widziałem kiedyś blog gościa, który co miesiąc kupuje kilka tych samych krypto za 10% aktualnej płacy minimalnej. Nic nie sprzedaje niezależnie od ceny, bo to ma być zabezpieczenie emerytalne. Po kilku latach ma stopę zwrotu rzędu kilku tysięcy procent.
W tej chwili jestem na etapie analizy i porządkowania swojego budżetu i jestem zażenowany, ile kasy wtopiłem przez lata niepotrzebnie. Lepiej późno, niż wcale.
Tu chodzi o zwykłe przetrzymanie krypto to hossy. O długi termin. Kupujesz np. teraz i trzymasz do hossy, która będzie najprawdopodobniej za jakieś 2 lata. Oczywiście można handlować na górkach i dołkach, ale to trzeba mieć lata doświadczenia na rynku, aby nie wtopić pieniędzy.
Przechodziłem przez wiele kursów, to wszystko jest ściemą. Totalne bzdury i wyłudzanie kasy. Obiecują Ci, że nauczysz się rynku w 3 miesiące, a na to trzeba minimum 2-3 lata, aby cokolwiek poczuć.
Ja przez pierwszy rok zarabiałem i traciłem (dużo więcej traciłem niż zarabiałem) Tzn. w sumie bywało różnie. Jak miałem luźny umysł, to w 2 miesiące ze 100 dolarów zrobiłem 10 tysięcy, ale potem wszystko się posypało... Teraz uczę się drugi rok i dopiero zauważam pewne zależności.
Chodzi o to, aby nie grać jak wszyscy, czyli jak ulica. Wieloryby z nas żyją, więc trzeba nauczyć się myśleć jak oni. Całe te poziomy wparcia, oporów, korekty, tendencje, motyle, kraby, głowy z ramionami itd. można sobie do dupy wsadzić. Tam właśnie czekają grubasy, aby Cię wywalić. Trzeba umieć znaleźć miejsca gdzie leży kasa ulicy, bo tam grubasy wejdą i ją zabiorą. Jak to się zrozumie, to można grać.
Mam znajomych, którzy przy kawie zarabiają kilka tysiaków przez kilka minut, ponieważ znają dobrze rynek. Wiedzą gdzie wejść i wyjść z rynku, ale to lata ćwiczeń.
Natomiast trzymanie krypto na długi dystans to proste jak diabli.
Granie krótkoterminowe na przedziałach minutowych, czy nawet sekundowych to już szaleństwo, ale daje fajny zarobek jak wie co się robi.
Większość ludzi gra na godzinowych przedziałach i czeka na wykończenie pozycji kilka, kilkanaście dni. Fachowcy grają po kilkanaście minut.
Powiem tak... dla mnie to robota marzenie. Siedzisz w domu i pykasz sobie na kompie a kasa leci. Czy to możliwe? Tak, możliwe, bo widzę jak to inni robią.
Wbrew pozorom nie jest to cholernie trudne, ale... trzeba mieć to coś. Ktoś powiedział mi, że to jak z szachami, albo rysowaniem. Giełda to pewnego rodzaju sztuka, więc możesz jej nigdy nie posiąść. Ale jak posiądziesz to wyciągasz z rynku sporo kasy.
Możesz być zwykłym rzemieślnikiem i zarabiać średnio ciułając grosz do grosza na giełdzie, większość ludzi robi 4% miesięcznie. Ale znam ludzi, którzy robią bo kilka tysięcy procent.



