04-05-2023, 12:37 AM
O, w ramach "hehe, zobaczymy co będzie", naukowcy zrobili kiedyś badanie, gdzie przez miesiąc w ogóle nie dawali histydyny do jedzenia ludziom. Nie było żadnych poważniejszych konsekwencji, lekka anemia zaczęła się pojawiać. Stąd pytanie, czy histydyna w ogóle jest potrzebna po przekroczeniu pewnego wieku?
Zmniejszyła się hemoglobina, ale skoczył mocno poziom żelaza, powodując uszkodzenia związane ze stresem oksydacyjnym. W innym z kolei badaniu, histydyna chroniła przed uszkodzeniami wywołanymi suplementami żelaza, czyli przed rzeczami o których pisałem w ostatnich postach.
Dziwna sprawa, że na forach / grupach ludzi z przewlekłym zmęczeniem, nie ma prób z histydyną. Ludzie tego nie testują na sobie, jakieś pojedyncze przypadki.
Kwercetyna mocno obniża histaminę, kto wie, czy to zmniejszenie obłączków i zmęczenie, które odczuwałem jakoś niedługo po rozpoczęciu picia wapnia z kwercetyną, nie jest jakoś powiązane własnie z tym? Skończyła się, więc wracam do wapnia w postaci mleczanu, którego kupiłem kiedyś cały kilogram.
Wracając do CFS, tu jest ciekawostka
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6787624/
mutacja genetyczna, która sprawia, że po przekroczeniu pewnej krytycznej granicy poziomu tryptofanu, organizm wpada w zaklęty krąg.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9276562/
tutaj też skupiają się na metabolizmie tryptofanu, ale już bez hipotezy pułapki genetycznej, bardziej na zasadzie "inne czynniki sprawiają, że nie jest on metabolizowany jak trzeba". Ale może być właśnie tak, że dopiero mutacja genetyczna powoduje dużą wrażliwość.
Zmniejszyła się hemoglobina, ale skoczył mocno poziom żelaza, powodując uszkodzenia związane ze stresem oksydacyjnym. W innym z kolei badaniu, histydyna chroniła przed uszkodzeniami wywołanymi suplementami żelaza, czyli przed rzeczami o których pisałem w ostatnich postach.
Dziwna sprawa, że na forach / grupach ludzi z przewlekłym zmęczeniem, nie ma prób z histydyną. Ludzie tego nie testują na sobie, jakieś pojedyncze przypadki.
Kwercetyna mocno obniża histaminę, kto wie, czy to zmniejszenie obłączków i zmęczenie, które odczuwałem jakoś niedługo po rozpoczęciu picia wapnia z kwercetyną, nie jest jakoś powiązane własnie z tym? Skończyła się, więc wracam do wapnia w postaci mleczanu, którego kupiłem kiedyś cały kilogram.
Wracając do CFS, tu jest ciekawostka
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6787624/
mutacja genetyczna, która sprawia, że po przekroczeniu pewnej krytycznej granicy poziomu tryptofanu, organizm wpada w zaklęty krąg.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9276562/
tutaj też skupiają się na metabolizmie tryptofanu, ale już bez hipotezy pułapki genetycznej, bardziej na zasadzie "inne czynniki sprawiają, że nie jest on metabolizowany jak trzeba". Ale może być właśnie tak, że dopiero mutacja genetyczna powoduje dużą wrażliwość.



