This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Psychicznie może i dałbym radę, nawet w takim stanie, w jakim jestem, czyli motywacja i zdolność zmuszenia się do działania szorują po dnie. Remonty po 14 godzin na dobę albo i więcej robiłem z ludźmi, którzy zapewne byli na podobnym poziomie, co ci których opisujesz. Ale tu bardziej o stan fizyczny chodzi, niektórych kontuzji nie zabijesz przeciwbólowymi, albo zabijesz na jeden dzień, a na drugi po prostu nie wstaniesz z łóżka. Pamiętam kiedyś postanowiłem przećwiczyć ból i kontuzje, robiąc przysiady ze sztangą, jakieś dziecinnie małe ciężary, ale kolana mam naprawdę mocno pojechane. Ile to, 3 serie były? 4? I mniej więcej przez tyle dni potem nie mogłem za bardzo chodzić, z trudem tylko dokuśtykałem do apteki po jakąś maść przeciwzapalną. Podobnie kręgosłup, po zwykłej wycieczce w góry, takiej na raptem kilka godzin, ale dobrym tempem i z plecakiem, po nierównych kamieniach, miałem problem, żeby wsiąść do samochodu. Nie dałem rady się schylić na tyle mocno, żeby wejść do środka, jakieś kombinacje musiałem robić z łapaniem się dachu i opuszczaniem na rękach.

Nawet kiedyś sobie plan rozpisałem, zarówno ćwiczeń, jak i suplementów na poprawę stanu układu ruchu, ale myślę, że u mnie akurat chodzi o ogólnie słabą regenerację, która wynika z jakiegoś szerszego problemu. Jakbyś tak do przodu nie poleciał, tylko poczekał z miesiąc czy dwa, to by można rozpisać jakieś ćwiczenia i podstawowe suple też dla Ciebie, zmniejszyłyby ryzyko, że na przykład pojawi się przepuklina, ale tym razem na kręgosłupie. Tego typu rzeczy mogą zostać na całe życie.

(a jeszcze co do motywacji, sobie Berserk odświeżam, anime takie, jakie to kopa daje, żeby zacząć ćwiczenia...)
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez tomakin - 04-04-2023, 11:49 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości