04-03-2023, 10:59 PM
Jeszcze ciekawostka o roli żelaza w ogólnym zdrowiu
Wiadomo, że wysoki poziom homocysteiny znacznie zwiększa ryzyko śmierci. Ale suplementy, które obniżają jej poziom nie sprawiają, że to ryzyko maleje. Wniosek z tego jest taki, że homocysteina rośnie na skutek jakiegoś innego czynnika i to ten czynnik odpowiada za zwiększenie ryzyka śmierci
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4344578/
tutaj wyszli z tezą, że tym czynnikiem jest... wolne żelazo. Ono sprawia, że poziom homocysteiny rośnie, można go zbić kwasem foliowym, ale to jak pudrowanie chorego na ospę. Prawidłową taktyką byłoby zbijanie poziomu wolnego żelaza, przy zachowaniu dobrego ferrytyny.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6467079/
a tutaj suplementy miedzi sprawiły, że cofnęły się niektóre zmiany wywołane nadmiarem żelaza.
Jak już o homocysteinie mowa, tak myślę, czy nie połączyć żelaza z rzeczami, które mają wspierać cykl metylacji. U mnie problemem jest nie tyle samo żelazo, bo jego w diecie czy suplach miałem raczej dobrą ilość, co jego wykorzystanie przez organizm. W praktyce to tylko betaina by była, której mam jeszcze połowę opakowania. No i trzeba osłonową witaminy A, C i E dorzucić, bo te dawki żelaza mogą naprawdę mocno namieszać, nawet jeśli będę to brał tylko przez miesiąc. Te witaminy powinny to neutralizować.
I koniecznie duże dawki B1, która chroni komórki mózgu przed zatruciem żelazem.
Ale i tak mam wrażenie, że najwięcej dobrego daje mi czosnek.
Wiadomo, że wysoki poziom homocysteiny znacznie zwiększa ryzyko śmierci. Ale suplementy, które obniżają jej poziom nie sprawiają, że to ryzyko maleje. Wniosek z tego jest taki, że homocysteina rośnie na skutek jakiegoś innego czynnika i to ten czynnik odpowiada za zwiększenie ryzyka śmierci
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4344578/
tutaj wyszli z tezą, że tym czynnikiem jest... wolne żelazo. Ono sprawia, że poziom homocysteiny rośnie, można go zbić kwasem foliowym, ale to jak pudrowanie chorego na ospę. Prawidłową taktyką byłoby zbijanie poziomu wolnego żelaza, przy zachowaniu dobrego ferrytyny.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6467079/
a tutaj suplementy miedzi sprawiły, że cofnęły się niektóre zmiany wywołane nadmiarem żelaza.
Jak już o homocysteinie mowa, tak myślę, czy nie połączyć żelaza z rzeczami, które mają wspierać cykl metylacji. U mnie problemem jest nie tyle samo żelazo, bo jego w diecie czy suplach miałem raczej dobrą ilość, co jego wykorzystanie przez organizm. W praktyce to tylko betaina by była, której mam jeszcze połowę opakowania. No i trzeba osłonową witaminy A, C i E dorzucić, bo te dawki żelaza mogą naprawdę mocno namieszać, nawet jeśli będę to brał tylko przez miesiąc. Te witaminy powinny to neutralizować.
I koniecznie duże dawki B1, która chroni komórki mózgu przed zatruciem żelazem.
Ale i tak mam wrażenie, że najwięcej dobrego daje mi czosnek.



