This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
(03-30-2023, 12:32 PM)Nawaphon napisał(a): I jak tam, Temper? Można przeżyć? Jak z jedzeniem tam jest to zorganizowane, jest jakaś stołówka czy coś? Łazienka w pokoju, czy jedna na piętro itp?

Można przeżyć i nawet się przyzwyczaić, ale nie jest łatwo. W Niemczech, gdzie zwykle jeździłem, było chyba nieco lepiej, ale to też przez to, że już mnie tam znali, wiedziałem, z kim zagadać, komu dać w łapę, żeby wkręcić się do lekkiej i dobrze płatnej pracy. Jedzenie trzeba sobie samemu kupować i ogarniać, chodzę z buta do marketu. Jedzenie do pracy też trzeba sobie zrobić. Stołówki nie ma, jest jedna kuchnia na piętro. Talerze, sztućce i garnki trzeba mieć swoje, bo każdy po jedzeniu zabiera swoje rzeczy. Lodówki wspólne, w kuchni, więc zdarzają się kradzieże. Pokoje czteroosobowe. Łazienki z prysznicami są po cztery na każde piętro, a ilość ciepłej wody jest ograniczona więc po pracy jest walka o to, kto pierwszy się umyje, bo potem trzeba czekać, aż się woda znów nagrzeje.

Praca od 5 lub 6 rano, czasem do 14, czasem do 21. 6 dni w tygodniu. Płacą tylko za max 8 godzin, reszta zbiera się w tzw. banku godzin, skąd wypłacają je dopiero osiągnięciu określonego poziomu lub po zakończeniu umowy, a jakby był wolny dzień, to uzupełniają go tymi godzinami. To popularne w niemieckojęzycznych krajach.

Pracuję przy sadzeniu, jest ciężko fizycznie, bo ciągle pochylonym siedząc lub stojąc na maszynie. Albo rzucam na taśmę skrzynie po 15 kg z sadzonkami i po 12 godzinach takiego schylania się i rzucania w szybkim tempie ma się dość. Mobbing duży, szczególnie wobec nowych. Wyzwiska i krzyki. Trzeba mieć stalowe nerwy, albo umieć się odgryźć. Alkoholizm duży, prawie wszyscy faceci tankują ostro po pracy. Życie tutaj jest drogie i w sumie nie wiem, ile na koniec miesiąca zarobię. Zakładam, że w najgorszym wypadku po odliczeniu wszystkich kosztów za miesiąc będzie jakieś 2200 CHF. Dużo, czy nie dużo, to już zależy, jak kto ocenia.

No i roaming w Szwajcarii to są jakieś chore ceny, bo to kraj poza UE. Po 5 zł za minutę połączenia i 30 zł za 1 MB transferu. Jak się nie zwróci na tu uwagi wcześniej, to można ładnie wtopić jednym włączeniem internetu. Trzeba korzystać z wifi w hotelu lub kupić lokalny numer.

Więc da się przeżyć i nawet zarobić, ale generalnie patologia i nie wiem, jak długo tu wytrzymam. W Niemczech, gdzie pracowałem wcześniej, było nieco lepiej, ale też firma o wiele większa, bo w szczycie zatrudnia nawet 800 pracowników sezonowych. Hotele nowe, pokoje czteroosobowe ale z łazienką i dużą lodówką, sklep na terenie firmy, knajpa z żarciem na terenie firmy i umowa nieopodatkowana przez dwa miesiące. Można trafić tam też bardzo źle, ale można też dobrze i dość łatwo zarobić. I chyba nie było aż tak dużej patologii. Albo ja po prostu przestałem ją zauważać po czasie.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 03-30-2023, 03:56 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości