03-29-2023, 09:36 PM
Szukam tego badania, gdzie ludziom z marskością dawali czosnek, nie dodaję do zakładek takich rzeczy i potem mam problem
Ale szukając, znalazłem w wynikach takie zdanie:
"Znowu po tym, jak zeżarłem czosnek w formie naturalnej, zamiast tabletkowej, czuję jakąś lekkość w nogach i jasność myśli. Może przypadek, a może nie, może sobie wmawiam, może to BCAA które zjadłem w dużych dawkach, ale to już chyba któryś raz się po czosnku powtarza."
Czyli dobrze podejrzewałem, to czosnek. No i jeszcze można BCAA podejrzewać, to ma to samo działanie co HMB, które też jakoś tuż przed tym wrażeniem lekkości zeżarłem. Chociaż... nie, czułem to już kilka dni wcześniej.
O, mam
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2852224/
Słowem tam nie wspominają o calcium potassium channels, wszystko kręci się wokół tlenków azotu, no ale oni tam tylko sobie próbują zgadywać. Fakt pozostaje faktem, czosnek bardzo mocno cofa zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby.
Jest jeszcze taka opcja, że może regulować florę jelitową, przykładowo zabijając bakterie, które odpowiadają za produkcję kwasu D-mlekowego. Wysoka produkcja tego kwasu to jeden z mechanizmów zespołu przewlekłego zmęczenia.
Nie no dobra, jedna rzecz jest pewna. Czosnek bardzo mocno mi pomaga, niemal na pewno poprzez mechanizm regulacji przepływu krwi. Dziś już nie mam siły, ale może jutro przekopię się przez stare wpisy, gdzieś tam wyłapałem, że w marskości jest ta zmiana aktywności kanałów, a w innym badaniu wyszło, że czosnek obniża ciśnienie krwi właśnie poprzez ich regulację.
Pamiętać o wapniu, trzymać się go przez miesiąc czy dwa, ale nie przekraczać 600 mg z suplementów. Brać czosnek, bo on może wymusić na organizmie adaptację do pozytywnych zmian w układzie krążenia i utrwalić je. Jak dość szybko nie będzie poprawy, piracetam. Jak będzie, też piracetam, bo już będę miał namierzoną prawdopodobną przyczynę.
Ale szukając, znalazłem w wynikach takie zdanie:
"Znowu po tym, jak zeżarłem czosnek w formie naturalnej, zamiast tabletkowej, czuję jakąś lekkość w nogach i jasność myśli. Może przypadek, a może nie, może sobie wmawiam, może to BCAA które zjadłem w dużych dawkach, ale to już chyba któryś raz się po czosnku powtarza."
Czyli dobrze podejrzewałem, to czosnek. No i jeszcze można BCAA podejrzewać, to ma to samo działanie co HMB, które też jakoś tuż przed tym wrażeniem lekkości zeżarłem. Chociaż... nie, czułem to już kilka dni wcześniej.
O, mam
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2852224/
Słowem tam nie wspominają o calcium potassium channels, wszystko kręci się wokół tlenków azotu, no ale oni tam tylko sobie próbują zgadywać. Fakt pozostaje faktem, czosnek bardzo mocno cofa zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby.
Jest jeszcze taka opcja, że może regulować florę jelitową, przykładowo zabijając bakterie, które odpowiadają za produkcję kwasu D-mlekowego. Wysoka produkcja tego kwasu to jeden z mechanizmów zespołu przewlekłego zmęczenia.
Nie no dobra, jedna rzecz jest pewna. Czosnek bardzo mocno mi pomaga, niemal na pewno poprzez mechanizm regulacji przepływu krwi. Dziś już nie mam siły, ale może jutro przekopię się przez stare wpisy, gdzieś tam wyłapałem, że w marskości jest ta zmiana aktywności kanałów, a w innym badaniu wyszło, że czosnek obniża ciśnienie krwi właśnie poprzez ich regulację.
Pamiętać o wapniu, trzymać się go przez miesiąc czy dwa, ale nie przekraczać 600 mg z suplementów. Brać czosnek, bo on może wymusić na organizmie adaptację do pozytywnych zmian w układzie krążenia i utrwalić je. Jak dość szybko nie będzie poprawy, piracetam. Jak będzie, też piracetam, bo już będę miał namierzoną prawdopodobną przyczynę.



