03-29-2023, 09:07 PM
W ogóle to nie wiem, kiedy ten piracetam zacząć. Jest jakaś niby poprawa funkcji poznawczych, ale tu też nie można być pewnym, czy to nie po prostu efekt treningu na pianinie, gram lepiej bo gram więcej. Dlatego zresztą zawsze za "ostateczny wskaźnik" uważałem obłączki, szybkość biegu czy łatwość gry na instrumencie mogą się zmieniać skokowo nawet u całkowicie zdrowych ludzi, tak czasem jest, że w pewnym momencie następuje silna poprawa wyników. Nie wiem, z czym wiązać te dni, gdy czuję lekkość ruchu, ale podejrzewam, że to może być czosnek, który potrafi bardzo mocno i bardzo szybko poprawić przepływ krwi w drobnych naczynkach. Jeśli tak, to możliwe, że całość lepszego samopoczucia to efekt tej poprawy krążenia, ewentualnie bakopa wpływa na pamięć i koncentrację.
Piracetam ma kilka działań, które mogą wyjaśniać, czemu po nim obłączki zaczęły rosnąć
- ułatwia przepływ krwinek przez drobne naczynka, uelastyczniając błony erytrocytów (łatwiej się przeciskają), mocno zwiększając ukrwienie tkanek, do których krew nie dociera zbyt łatwo
- reguluje działanie pompy wapniowo potasowej, tej odpowiedzialnej za obkurcz drobnych naczynek
- zwiększa gęstość mitochondriów, jeśli jest ona zbyt mała
- zwiększa aktywność układu przywspółczulnego
Jego pozostałe efekty nie powinny w ogóle wpływać na paznokcie, ale te cztery owszem.
Kurcze no... obkurcz naczynek i ta nieszczęsna pompa wydaje się najbardziej obiecująca, z uwagi na "objaw Terry'ego", który z dużym prawdopodobieństwem zależy własnie od niej. Tu poprawa powinna być po czosnku, bo w badaniu klinicznym jego "suplementacja" pozwoliła cofnąć zaburzenia obwodowego układu krążenia w marskości wątroby, choroby, gdzie objaw Terry'ego występuje najsilniej i najczęściej. Zresztą na pewno to zbyt mocno upraszczam, sprowadzając zjawisko do jednego mechanizmu, ale tez nie jestem jakimś profesorem biologii, tylko gościem prowadzącym forum i bloga dla autystów.
Uderzenie piracetamem na pewno mocno mi pomoże też ogólnie w życiu, ale raczej utrudni szukanie przyczyny zarówno objawu Terry'ego, jak i zaniku obłączków. Załóżmy, że obłączki się pojawią, objaw zniknie... niby mogę brać piracetam do końca życia, ale raz, że nie wiadomo, jakie to ma skutki uboczne przy tak długotrwałym stosowaniu, dwa, że drogie, a trzy, jeśli istnieje jakaś przyczyna, to jedynie ją zamaskuję i ona dalej będzie sobie trwała w najlepsze, gdzieś tam głęboko. To jak branie leków przeciwgorączkowych przy gruźlicy, przez jakiś czas człowiek czuje się lepiej, ale choroba się rozwija.
No nic, póki co nie ma żadnych negatywnych objawów po wapniu, czyli strategia niskich dawek pod osłoną potasu się sprawdza. Miałem do wapnia chyba dwa podejścia i musiałem rezygnować, z powodu skutków ubocznych. Zresztą sama nazwa, pompa wapniowo potasowa, nic tylko brać wapń i potas.
Piracetam ma kilka działań, które mogą wyjaśniać, czemu po nim obłączki zaczęły rosnąć
- ułatwia przepływ krwinek przez drobne naczynka, uelastyczniając błony erytrocytów (łatwiej się przeciskają), mocno zwiększając ukrwienie tkanek, do których krew nie dociera zbyt łatwo
- reguluje działanie pompy wapniowo potasowej, tej odpowiedzialnej za obkurcz drobnych naczynek
- zwiększa gęstość mitochondriów, jeśli jest ona zbyt mała
- zwiększa aktywność układu przywspółczulnego
Jego pozostałe efekty nie powinny w ogóle wpływać na paznokcie, ale te cztery owszem.
Kurcze no... obkurcz naczynek i ta nieszczęsna pompa wydaje się najbardziej obiecująca, z uwagi na "objaw Terry'ego", który z dużym prawdopodobieństwem zależy własnie od niej. Tu poprawa powinna być po czosnku, bo w badaniu klinicznym jego "suplementacja" pozwoliła cofnąć zaburzenia obwodowego układu krążenia w marskości wątroby, choroby, gdzie objaw Terry'ego występuje najsilniej i najczęściej. Zresztą na pewno to zbyt mocno upraszczam, sprowadzając zjawisko do jednego mechanizmu, ale tez nie jestem jakimś profesorem biologii, tylko gościem prowadzącym forum i bloga dla autystów.
Uderzenie piracetamem na pewno mocno mi pomoże też ogólnie w życiu, ale raczej utrudni szukanie przyczyny zarówno objawu Terry'ego, jak i zaniku obłączków. Załóżmy, że obłączki się pojawią, objaw zniknie... niby mogę brać piracetam do końca życia, ale raz, że nie wiadomo, jakie to ma skutki uboczne przy tak długotrwałym stosowaniu, dwa, że drogie, a trzy, jeśli istnieje jakaś przyczyna, to jedynie ją zamaskuję i ona dalej będzie sobie trwała w najlepsze, gdzieś tam głęboko. To jak branie leków przeciwgorączkowych przy gruźlicy, przez jakiś czas człowiek czuje się lepiej, ale choroba się rozwija.
No nic, póki co nie ma żadnych negatywnych objawów po wapniu, czyli strategia niskich dawek pod osłoną potasu się sprawdza. Miałem do wapnia chyba dwa podejścia i musiałem rezygnować, z powodu skutków ubocznych. Zresztą sama nazwa, pompa wapniowo potasowa, nic tylko brać wapń i potas.



