This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
#97
(03-27-2023, 11:56 AM)munieslaw napisał(a): Nieprawda, najważniejszą rzeczą są pieniądze, to jedyna niezawodna rzecz na tym świecie. Ogólnie w życiu można liczyć tylko na 2 rzeczy: na siebie i na pieniądze.

To, co dla kogo jest ważniejsze, zależy od typu charakteru. Kasa daje spokój o przyszłość i zabezpieczenie materialne, a przynajmniej tak to sobie wyobrażam, bo u mnie w rodzinie nigdy spokoju finansowego nie było. Podejrzewam, że nawet gdybym wygrał teraz dużą kasę, to patrząc na moje decyzje w ciągu ostatnich 5 lat, totalnie by mi odwaliło i bym tę kasę impulsywnie rozwalił całkowicie przez brak umiejętności sprawnego zarządzania.

A brak kasy wiążę ze swoją niedojrzałością i nie wyrobieniem sobie umiejętności społecznych, co z kolei implikuje narastanie fobii społecznej i strach przed rozmowami kwalifikacyjnymi czy ogólnie chodzeniem do pracy. Nie mówiąc już o innych aspektach życia.

Miałem nawet kiedyś takie odpały (które na szczęście nie zrealizowałem), żeby koniecznie wynająć sobie całe mieszkanie dla siebie i kupić sobie realistyczną seks lalkę za kilka tysięcy dolarów i nie musieć się już więcej martwić o partnerkę. Nie myślałem zupełnie o tym, że to tylko jeszcze bardziej odizoluje mnie od ludzi i później strasznie bym tego żałował. A wtedy nawet pracy nie miałem, więc wywaliłbym kupę kasy odłożonych z zapieprzania na polu.

Właśnie na tego typu dziwne pomysły straciłem mnóstwo kasy. Teraz widzę, że gdyby nie społeczna izolacja, w jaką sam siebie wrzuciłem, mógłbym wiele swoich planów i głupich decyzji skonfrontować wcześniej z innymi ludźmi. Nauczyłem się zawsze mówić wszystkim, że u mnie wszystko jest świetnie, jak jadę zagranicę, to nie do fizycznej pracy, a na szkolenia, a jak siedzę w domu z matką, to nie jestem bezrobotny, tylko pracuję zdalnie. Więc w moim aktualnym towarzystwie jestem spalony, bo by wyszło, że kłamałem.

Spowiadanie się wszystkim ze wszystkiego oczywiście odpada, bo każdy ma swoje problemy, nie wszyscy mają rozwiniętą empatię, no i nie warto dawać ludziom oliwy do rozpalania plotek. Ale gdybym miał jedną czy dwie osoby, z którymi bym mógł pójść na piwo i powiedzieć, co sądzą o jakiejś mojej sprawie, to pewnie dziś miałbym więcej kasy i lepszą perspektywę na przyszłość. Muszę pomyśleć, co z tym teraz zrobić.

Może nawet jakbym z matką zaczął więcej rozmawiać, rozbrajać kolejno wszystkie sprawy między nami i omawiać potrzeby, czego wcześniej nie było, to też może udałoby się to naprawić. I tu już jest moja rola, żeby z takimi inicjatywami wyjść i nauczyć się inicjować rozmowy bez nerwów i krzyków.

(03-27-2023, 01:11 PM)Nawaphon napisał(a):  Raczej nie - zależność między IQ a zarobkami, czy ogólnie miarą sukcesu życiowego jest bardzo wyraźna. Chodzi raczej o to, że IQ jest tylko jednym z czynników, więc jeśli ma się inne problemy, czy niedostatki - samo w Sobie niczego nie gwarantuje.
 Tak jak w grach komputerowych, można mieć Inteligencję 10/10 - a reszta 1/10 i "postać" nie będzie szczególnie funkcjonalna. To taka moja analogia ala Tomakin  Big Grin.

Tak, to bardziej precyzyjne. Dawno temu w pierwszych Falloutach tak robiłem. Smile 
Ile bym testów IQ nie robił, zawsze wychodzi około 110 punktów, czyli nieco ponad średnią. Zawsze byłem prymusem w szkole, ale ostatecznie nic mi to nie dało, bo właśnie inne cechy zawiniły. Zabrakło dojrzałości i umiejętności społecznych.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 03-27-2023, 01:34 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości