03-27-2023, 10:41 AM
W ogóle jakiego kopa energii dziś dostałem, dawno tyle nie miałem. Przez ostatnie dni, odkąd zacząłem kombinować z wapniem i miedzią, cały czas czułem się przemęczony, nawet idąc gdzieś na spacer czy po zakupy wlokłem się noga za nogą, dziś chciało mi się biegać, chociaż pogoda koszmarna, śnieg z błotem.
Nie wiem, czy jest sens zastanawiać się, skąd mam takie chwilowe poprawy czy pogorszenia samopoczucia, to może wynikać z tysiąca rzeczy, łącznie z tym, że wczoraj fajnie mi się gadało parę godzin przez telefon. No ale zawsze jest opcja, że to jednak efekt na przykład magnezu, który w końcu dołożyłem do wapnia, albo cysteiny, którą zjadłem w naprawdę dużej dawce. To byłaby jakaś wskazówka, że robię coś dobrze. Zresztą już miewałem takie po magnezie, tylko że zaczynałem tego magnezu brać więcej "no bo lepiej się po nim czuję", w efekcie spadał poziom wapnia we krwi i czułem się dużo gorzej.
Nie wiem, czy jest sens zastanawiać się, skąd mam takie chwilowe poprawy czy pogorszenia samopoczucia, to może wynikać z tysiąca rzeczy, łącznie z tym, że wczoraj fajnie mi się gadało parę godzin przez telefon. No ale zawsze jest opcja, że to jednak efekt na przykład magnezu, który w końcu dołożyłem do wapnia, albo cysteiny, którą zjadłem w naprawdę dużej dawce. To byłaby jakaś wskazówka, że robię coś dobrze. Zresztą już miewałem takie po magnezie, tylko że zaczynałem tego magnezu brać więcej "no bo lepiej się po nim czuję", w efekcie spadał poziom wapnia we krwi i czułem się dużo gorzej.



