03-26-2023, 05:28 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-26-2023, 05:38 AM przez tomakin.)
Już kiedyś narzekałem. Cysteina jest popularna jako środek, który zmniejsza ryzyko obgryzania paznokci, dzięki leczeniu objawów nerwicy. W efekcie po wpisaniu w google cysteine fingernails, są miliony zdjęć obgryzionych pazurów, które zostały wykorzystane jako "ilustracja" artykułów. Zapewne też dzięki temu byłoby jakieś zdjęcie przed i po zastosowaniu dużych dawek NAC, ale za cholerę nie mogę znaleźć.
Niacynę muszę przypilnować, bo znowu praktycznie zrezygnowałem z rzeczy, które mają wspomagać tworzenie NAD+, z wyjątkiem kwercetyny która jest w moich tabletkach z wapniem. Akurat NAC bardzo ładnie się z NAD+ uzupełnia.
W ogóle spróbuję naprawdę dużych dawek tej cysteiny, tylko tu trzeba uważać, żeby robić przerwy i pilnować dawek, częściej niż 2 godziny / więcej niż 1 gram i część pozostanie nie strawione, efektem są gazy takie, że jak się nie uchyli okna w nocy to można się przez sen udusić.
Zawsze pisałem, że w przypadku wątpliwości zdrowotnych zaczyna się od cysteiny, bo to najczęściej pomaga na różne choroby i przypadłości. Szkoda, że sam się tego nie potrafię trzymać. A to jest cholernie ważna rzecz, nawet na bezsenność, jeśli ona jest na tle nerwowym, to tu cysteina może zdziałać cuda, skoro uspokaja nerwy do tego stopnia, że ludzie przestają paznokcie obgryzać.
Co do bezsenności, po tryptofanie spałem tyle, ile trzeba, tylko znowu się parę razy budziłem. Nie jest tak źle jak jakiś czas temu, gdy budziłem się po 6 razy w ciągu nocy i w dzień byłem jak zombie, ale też nie tak dobrze jak zaraz po włączeniu miedzi i wapnia. To nie od tryptofanu, bo już kilka dni wcześniej się wybudzałem. Podejrzewam, że to kwestia równowagi wapnia i magnezu, tylko teraz dla odmiany mam za dużo wapnia,
Mechanizm już opisywałem, przy braku magnezu wewnątrz komórki, wapń nie jest przez tę komórkę wykorzystywany. Duże dawki magnezu w suplemencie podniosą jego poziom we krwi, ale nie wewnątrz komórki, to wymaga długich miesięcy. Te same duże dawki obniżą we krwi poziom wapnia, przez co komórki będą go miały jeszcze mniej.
Z kolei zbyt duże dawki wapnia przy braku magnezu mogą sprawić, że ten magnez zacznie z komórek uciekać i też będzie słabiej wykorzystywany.
I tu właśnie cysteina może okazać się bardzo dobrym "regulatorem", jako że do pewnego przynajmniej stopnia może ona pomóc kontrolować gospodarkę jonami wapnia, magnezu i potasu. To może mieć też związek z miedzią, bo jej niski poziom sprawia, że drastycznie rośnie stres oksydacyjny, miedź jest niezbędna do produkcji jednego z najsilniejszych antyoksydantów. Cysteina jest wykorzystywana do produkcji innego, nawzajem się uzupełniają i "dbają" wzajemnie o to, żeby nie spadł ich poziom.
Spróbujmy 5+ gramów NAC dziennie. No i potas, bo też zapominam.
Niacynę muszę przypilnować, bo znowu praktycznie zrezygnowałem z rzeczy, które mają wspomagać tworzenie NAD+, z wyjątkiem kwercetyny która jest w moich tabletkach z wapniem. Akurat NAC bardzo ładnie się z NAD+ uzupełnia.
W ogóle spróbuję naprawdę dużych dawek tej cysteiny, tylko tu trzeba uważać, żeby robić przerwy i pilnować dawek, częściej niż 2 godziny / więcej niż 1 gram i część pozostanie nie strawione, efektem są gazy takie, że jak się nie uchyli okna w nocy to można się przez sen udusić.
Zawsze pisałem, że w przypadku wątpliwości zdrowotnych zaczyna się od cysteiny, bo to najczęściej pomaga na różne choroby i przypadłości. Szkoda, że sam się tego nie potrafię trzymać. A to jest cholernie ważna rzecz, nawet na bezsenność, jeśli ona jest na tle nerwowym, to tu cysteina może zdziałać cuda, skoro uspokaja nerwy do tego stopnia, że ludzie przestają paznokcie obgryzać.
Co do bezsenności, po tryptofanie spałem tyle, ile trzeba, tylko znowu się parę razy budziłem. Nie jest tak źle jak jakiś czas temu, gdy budziłem się po 6 razy w ciągu nocy i w dzień byłem jak zombie, ale też nie tak dobrze jak zaraz po włączeniu miedzi i wapnia. To nie od tryptofanu, bo już kilka dni wcześniej się wybudzałem. Podejrzewam, że to kwestia równowagi wapnia i magnezu, tylko teraz dla odmiany mam za dużo wapnia,
Mechanizm już opisywałem, przy braku magnezu wewnątrz komórki, wapń nie jest przez tę komórkę wykorzystywany. Duże dawki magnezu w suplemencie podniosą jego poziom we krwi, ale nie wewnątrz komórki, to wymaga długich miesięcy. Te same duże dawki obniżą we krwi poziom wapnia, przez co komórki będą go miały jeszcze mniej.
Z kolei zbyt duże dawki wapnia przy braku magnezu mogą sprawić, że ten magnez zacznie z komórek uciekać i też będzie słabiej wykorzystywany.
I tu właśnie cysteina może okazać się bardzo dobrym "regulatorem", jako że do pewnego przynajmniej stopnia może ona pomóc kontrolować gospodarkę jonami wapnia, magnezu i potasu. To może mieć też związek z miedzią, bo jej niski poziom sprawia, że drastycznie rośnie stres oksydacyjny, miedź jest niezbędna do produkcji jednego z najsilniejszych antyoksydantów. Cysteina jest wykorzystywana do produkcji innego, nawzajem się uzupełniają i "dbają" wzajemnie o to, żeby nie spadł ich poziom.
Spróbujmy 5+ gramów NAC dziennie. No i potas, bo też zapominam.



