03-22-2023, 09:05 AM
Kurcze to chyba wapń, bo podobnie miałem po tym, jak brałem dużo D3 i nawet trochę wapnia, pojawiały się objawy hiperkalcemii (wysokiego poziomu we krwi). Tylko tu jest ten problem, o który zawsze się rozbijam, żeby wapń się przyswoił, konieczny jest wysoki poziom magnezu, ale nie w diecie, tylko wewnątrz komórek. A jak tego magnezu nie ma, to ciągle są objawy niedoboru wapnia, tylko że jego uzupełnianie daje z kolei objawy nadmiaru, bo on nie trafia do komórek, tylko krąży bezużytecznie we krwi.
Kilka dni było już fajnie z pracą mózgu, dziś wraca do tego, co jest normą, ten cały "brain fog", jak patrzę na nuty, to widzę tylko tę jedną, a te które ją otaczają uciekają ze świadomości, powtarzanie utworu nie utrwala go tak, jak powinno, a przy powtarzaniu sekwencji ruchów, którą robiło się po kilka tysięcy razy, dalej wkradają się błędy. Pianino to coś, co robię w miarę regularnie i tu mam dobry wskaźnik tego, czy jest jakaś zmiana. Te nuty wręcz tańczą mi przed oczami, a parę dni temu już układały się w jakąś całość.
Nie no, nie ma co kombinować z magnezem, bo ostatnio jak próbowałem, to na miesiąc się załatwiłem, tyle czasu nie przespałem całej nocy. Trzeba brać małe dawki wapnia, tak z 600 mg, ale codziennie, razem z miedzią. Może to jest wyjście z tego zaklętego kręgu zależności wapń - magnez.
Kilka dni było już fajnie z pracą mózgu, dziś wraca do tego, co jest normą, ten cały "brain fog", jak patrzę na nuty, to widzę tylko tę jedną, a te które ją otaczają uciekają ze świadomości, powtarzanie utworu nie utrwala go tak, jak powinno, a przy powtarzaniu sekwencji ruchów, którą robiło się po kilka tysięcy razy, dalej wkradają się błędy. Pianino to coś, co robię w miarę regularnie i tu mam dobry wskaźnik tego, czy jest jakaś zmiana. Te nuty wręcz tańczą mi przed oczami, a parę dni temu już układały się w jakąś całość.
Nie no, nie ma co kombinować z magnezem, bo ostatnio jak próbowałem, to na miesiąc się załatwiłem, tyle czasu nie przespałem całej nocy. Trzeba brać małe dawki wapnia, tak z 600 mg, ale codziennie, razem z miedzią. Może to jest wyjście z tego zaklętego kręgu zależności wapń - magnez.



