This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
#89
Spoko, przeczytałem i zapamiętałem, więc mogę odpisać. Smile

Ten załącznik z cenami pochodzi z najpopularniejszego polskiego forum w dark webie. Zasady kupowania są dość przyjazne: jest system opinii o każdym sprzedawcy, jak na Allegro, jest też usługa escrow, czyli pośrednictwo w zakupie. Płaci się kryptowalutami na automatycznie wygenerowane konto pośredniczące, po otrzymaniu i sprawdzeniu zamówienia kasa jest przesyłana do sprzedawcy. W razie problemów kasa wraca do kupującego.

W tej chwili nie planuję z tego korzystać, może kiedyś. Wrzuciłem to żeby pokazać, że regularne przyjmowanie takich środków jest po prostu drogie. A Adderall XR, czyli najlepsza można forma, jest praktycznie niemożliwy do dostania w Europie. I niemożliwy do idealnego podrobienia. Co najwyżej można dostać wersję IR, którą z kolei łatwo się podrabia.

Chodzenie prywatnie po psychologach i psychiatrach tak długo, aż się dostanie receptę, to też zbyt duży koszt, więc temat zostaje jako ciekawostka. Spróbuję piracetam.

Jeśli wyjadę do pracy fizycznej, to chciałbym, żeby był to ostatni raz. W pracach, które wykonuję, jest się traktowanym jak śmieć i ciśnie kilkanaście godzin na dobę, ale można przywieźć sporą poduszkę finansową. Moje oszczędności są skromne, więc chciałbym je trochę powiększyć, żeby czuć się pewniej i mieć coś choćby na to własne mieszkanie, jeśli uda się kiedyś dostać kredyt. W Polsce przy moich aktualnych możliwościach pracy dużo nie odłożę. Chcę, żeby to było max kilka miesięcy, a potem po powrocie nie wprowadzać się znowu do matki. Muszę się uczyć języka i czegoś przydatnego do znalezienia pracy w wolnym czasie nawet podczas pobytu zagranicą. Dlatego potrzebuję maksymalnie się koncentrować.

Nie powiedziałbym, że za dużo się masturbuję, bo w zasadzie nie jestem w stanie osiągnąć erekcji podczas oglądania porno, a jeśli już to na kilka sekund i tyle. Oglądam "na sucho", bo oczy chcą, bo to jakoś koi nerwy i pod tym względem jestem uzależniony. I nie brałem nigdy żadnych SSRI, żeby taki był efekt. Pierwsze problemy z uzyskaniem erekcji pojawiały się sporadycznie w wieki 18 lat, a od mniej więcej 24 roku życia przestałem mieć spontaniczne i poranne erekcje. Oczy chcą, ciało niezbyt może. Czasem był żal, że tej sfery życia nie mogę realizować nawet z dziwkami, ale teraz po iluś tam latach już nie jest to aż takie uciążliwe. Przyzwyczaiłem się po prostu. Jeśli poznam kiedyś dziewczynę z niskim libido, to możliwe, że się nawet dogadamy. Smile

Akurat ta chemia na odchudzanie jest bardzo skuteczna. Liczenie kalorii - bardzo chętnie, dobrze dobrana dieta vege z suplementacją - bardzo chętnie. Z tym, że nie w domu. Matka nie pozwoli mi jeść tego, co chcę i ile chcę, a próby ograniczania objętości posiłków okupione są licznymi pytaniami, czy coś mi jest, czy jestem chory, że mam się nie wygłupiać i wszystko zjeść. Próby buntu kończą się jej płaczem i ogólnie bardzo nieprzyjemną atmosferą. Nie lubię tego, chcę mieć spokój, więc dopóki z nią mieszkam, to dla własnego dobra muszę się podporządkowywać. Dlatego prędzej czy później muszę się wyprowadzić. Nie mam co do tego wątpliwości. Pierwsza okazja ku temu będzie za 2 tygodnie.

Z mieszkaniem socjalnym nie będę kombinował. W obecnym mieszka już 12 lat, całe wyposażenie i wszystkie meble są nasze i dostosowane do niego. Niech już sobie tam mieszka, bo to jest ładne, ciepłe mieszkanie w dość nowym budownictwie, a właścicielka nie jest problematyczna. Dojrzałem już do świadomości, że te minimum 1000 zł muszę dokładać do rachunków niezależnie od mojego miejsca pobytu, plus ewentualne naprawy czy wymiana sprzętów. Muszę mieć to zawsze zabezpieczone w budżecie. Kiedyś nawet myślałem, żeby znaleźć jej jakąś fikcyjną pracę, w której coś by robiła manualne w domu i myślała, że jakaś firma jej za to płaci, a w rzeczywistości to ja bym jej płacił. Coś w stylu skręcanie długopisów, które ja bym później zabierał i przelewał ten 1000 zł z fałszywych danych. Żeby miała poczucie jakiejś sprawczości i kontroli nad swoimi finansami. Ale nic sensownego nie wymyśliłem poza tymi długopisami, więc pomysł na razie leży.

Zwierzaki to temat mocno na nie u niej. Musiałbym najpierw kupić sobie kota lub psa (zakładając mieszkanie na swoim) i podczas odwiedzin powoli ją przyzwyczajał. Tylko tak bym mógł zmienić jej przekonanie do zwierząt w domu, więc w tej chwili też pomysł musi poczekać.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 03-21-2023, 10:47 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości