This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
#82
Podrzuciłeś mi pomysł z tym wypisaniem swoich cech. To dobry temat do zanotowania w dzienniku. Mogę tak zrobić w ramach ćwiczenia.

Chyba rozumiem, o co Ci chodzi ze stresem na zawodach. Znałeś swoją wartość i bałeś się, że przez nieogarniętych sędziów nie zostaniesz odpowiednio doceniony. A jeśli metody, które stosowałeś jako trener przynosiły skutek, mimo że były negatywnym sprzężeniem zwrotnym, a nie pozytywnym, to ostatecznie wszystko było ok.

Masz rację, że w pewnym stopniu trzeba umieć odseparować się mentalnie od rodziny i nauczyć się traktować z pewnym dystansem. Z tego, co piszesz, wnioskuję, że miałeś bardzo ciężkie starcia z rodziną, szczególnie z ojcem. Ja za to nie umiem jednoznacznie ocenić swoich rodziców. Alkoholu w domu nie było, bicia nie było, było dość biednie, ale jak na dorastanie w latach 90, to nie tak źle. Więc nie mogę powiedzieć, że wychowywałem się w typowej patologii i że nienawidzę któregoś ze swoich rodziców, tak jak Ty. Był chłód emocjonalny i czasem krzyki ojca, nadwrażliwość i histeria matki, duże wymagania i oczekiwania co do mnie. No i była duża nieporadność finansowa rodziców, przez co nie zbudowali żadnego majątku. Po śmierci ojca też w zasadzie dużo nie czułem, tak jak Ty.

Teraz matka ma ponad 70 lat i ja jestem dla niej całym światem. Gdybym ją olał całkowicie, to zanegowałbym wszystko, co pozytywnego było wcześniej, a trochę tych rzeczy było. Ona straciłaby całkowicie sens życia, bo poza zakupami, sprzątaniem mieszkania, serialami i czytaniem czegoś na tablecie nie miałaby co ze sobą zrobić. Boję się, że bez tego by się pochorowała i szybko zmarła. Zawsze mówi, że pomaganie mi to jej cały świat. Dla mnie jest to nadmierna pomoc i często niepotrzebna. I to ja muszę poluzować tę smycz, żeby znaleźć idealnie wyważone miejsce, bo ona w świat mnie nie wypchnie.

Mogę mieć pretensje, że nie zabezpieczyli się z ojcem na emeryturę i teraz 3/4 emerytury schodzi na sam wynajem, ale takie wypominanie już nic nie da. Do pracy w tym wieku nie pójdzie, więc muszę finansowo pomagać, żeby nie wpadła w kłopoty. Jest dość nietechniczna, więc na siłę wymieniam jej sprzęty domowe i uczę obsługi smartfona i tabletu, bo inaczej do dziś by siedziała przed kineskopowym telewizorem sprzed 30 lat, a do wymiany żarówki, baterii, czy przestawienia zegarów na zmianę czasu chodziłaby prosić sąsiadów.

Jest w pewnym sensie ode mnie zależna i muszę umiejętnie balansować, żeby jak najwięcej robiła sama. Ona chcąc poniekąd się odwdzięczyć, chce mnie wyręczać z wszystkiego innego i boi się o mnie mocno ponad normę.

Dziś powiedziałem jej, że za 2 tygodnie wyjeżdżam zagranicę do pracy. Źle to przyjęła. Strasznie płacze, pyta, czemu znów jej to robię, cała się trzęsie i łyka tabletki uspokajające i nasenne. Jej cierpienie jest realne i pod tym względem je rozumiem. Staram się trzymać kamienną twarz i wiem, że muszę tutaj być stanowczy. Przyzwyczai się, jak to już wcześniej bywało.

Tak, jak ja będę szczęśliwy, to ona też będzie widząc, że u mnie wszystko jest dobrze.

Gdybym umiał znaleźć jej jakiś inny cel w życiu, byłoby łatwiej, bo by mnie odciążyło, ale dotychczas się to nie udało.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 03-19-2023, 06:17 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości