This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
#79
Tak, widzę, że wygadanie się dużo dało. Myślę, że w dużo już zostało powiedziane i Ty oraz kilka innych osób dało mi wystarczającą ilość rad, które teraz mogę przemyśleć i powoli wdrażać w życie. Moje pytanie o to, co robić w życiu dostało od Was różne odpowiedzi. Wałkowanie w kółko tego samego i rozwlekanie tego wątku też nie ma sensu. Dlatego piszę dziennik. Pewnie dobrze byłoby wygadać się znajomym na żywo, ale tego nie chcę robić. U mnie zawsze jest wszystko w porządku i tego się oficjalnie trzymam. Nikt nie lubi słuchać o cudzych problemach, a najmniej chyba kobiety o męskich problemach. Spotkania towarzyskie - jak najbardziej, miewam czasem takie. Rozmowy przez telefon i WhatsApp też są co parę dni, głównie z ludźmi, których poznałem przez lata w pracy. Tyle że wyłącznie faceci. No ale tu już moja wina, że nie brałem się za poznawanie kobiet.

Kiedyś podejrzewałem, że może jakiś stopień autyzmu, Aspergera lub ADHD. No ale nawet jakbym się gdzieś dobrze zdiagnozował, to ta wiedza nic mi nie da, a robienie sobie wymówki "bo przecież jestem chory" to chyba najgorsze.

Co do wydatków to masz rację, ale muszę uściślić. Proszki do żarcia kupowałem wyłącznie pracując zagranicą. Mając zarobki na czysto w wysokości 100-120 euro dziennie na miesięczny zapas Huela pracowałem dwa dni. Wierz mi, że pracując minimum 12 godzin dziennie plus dojazdy ma się realnie wolny czas dla siebie w okolicach 3-4 godzin i na gotowanie po prostu nie ma miejsca. Wszyscy mieszkamy w hotelu pracowniczym, a na terenie firmy jest sklep. W kolejne z zakupami czeka się minimum pół godziny, bo po pracy wszyscy się idą po zakupy. Kuchnie w hotelach pracowniczych oblegane i trzeba czekać na swoją kolejkę. W tym czasie trzeba jeszcze czekać na wolną pralkę i pilnować co do minuty, bo zaraz ktoś zajmie i trzeba czekać kolejne 2 godziny. Właśnie dlatego wtedy poszukałem żarcie w proszku - w parę minut robisz sobie porcje na cały dzień i fajrant. Przy okazji się przekonałem, że to jest całkiem dobre i pożywne i w takiej ekstremalnej sytuacji po prostu dobrze się sprawdza nie kosztując aż tak dużo.

Środki odchudzające to jest dziwactwo, ale będąc w Polsce po prostu za szybko tyję. Wychodzi mnie to ok. 500 zł rocznie. Dentysta dwa razy do roku na przegląd i usuwanie kamienia to akurat całkiem racjonalne i zalecane. Nie mam problemów z próchnicą od lat, więc tylko na to wydaję plus żel do wybielania nakładkowego za niecałą stówkę raz do roku. To stomatolog mi sugerował botoks, bo oboje bardzo się męczyliśmy przy sprawdzaniu i czyszczeniu moich zębów. Nie widzę tutaj możliwości przeskoczenia tego, a chcąc mieć jak najdłużej zdrowe i swoje zęby muszę o nie dbać. Za implanty czy licówki zapłaciłbym o wiele więcej.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 03-19-2023, 02:14 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości