This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
#78
Tak czytam, jakie masz wydatki, szczerze to nie znam NIKOGO, kto by tyle na różne dziwne rzeczy wydawał. Żarcie w proszku, jakieś dziwne rzeczy na odchudzanie, botoks bo co pół roku dentysta. To są wydatki gościa, który ma miesięcznie ponad 7k na rękę i do tego nie ma dużych zobowiązań.

Trochę to odjechane wszystko, jakbyś miał przestawione priorytety. W sensie, jestem chyba ostatnią osobą, która może powiedzieć "inni mają dziwne priorytety", no ale to nie ja napisałem wątek "co zmienić w życiu" Big Grin I tu jest ten problem, że widzimy kogoś, kogo przedstawiasz we wpisach, a nie żywą osobę. Takie gospodarowanie pieniędzmi nie jest normalne, ono nie wynika też ze stresu czy z tego, że masz złe relacje z matką. Wynika z czegoś innego, a z czego? Cholera wie. Problem może leżeć gdzieś indziej, jakieś odchyły typu autystycznego czy natręctw. Jesteś w stanie zobaczyć problemy z różnych perspektyw, czyli nie masz całkowitego autystycznego rozjechania, jak subzero, który jak sobie coś wbije do łba to przez 12 lat się tego trzyma. Ale coś jest nie tak.

Nie wiem no, mi naprawdę dużo dało przebywanie z różnymi, totalnie różnymi ludźmi, próba zrozumienia ich i spojrzenia na świat z ich perspektywy, znalezienia w nich człowieka. To też potrafi wyprostować priorytety, no ale do tego trzeba mieć grupę znajomych. Dziś znowu 2 godziny na telefonie spędziłem gadając o niczym z koleżanką, ot tak, żeby mieć kontakt z drugim człowiekiem i nie zasiedzieć się za bardzo w tym moim internetowym echo chamber.

Chyba dobre określenie na to to "zdziwaczenie z samotności".

/edyta zresztą widzisz chyba, ile dało Ci nawet po prostu wygadanie się na forum, jestem pewien, że na kilka rzeczy patrzysz z innej perspektywy. Spotkanie na żywo z jakimiś znajomymi byłoby o wiele, wiele lepsze.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez tomakin - 03-19-2023, 01:21 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości