03-18-2023, 09:14 PM
(03-18-2023, 08:56 PM)tomakin napisał(a): O, Witek, łap
https://nerwica.vegie.pl/jak-radzic-sobie-z-trema.html
Zrobiłeś w zasadzie to, co tu polecałem, tylko nie dodałeś "pozytywnego wzmocnienia", z nim poszłoby O WIELE szybciej. Chociaż... miałeś chyba wzmocnienie, jeśli dobrze wykonałeś medytację przed treningiem i po nim.
Te szopki, które robiłeś, to było właśnie negatywne wzmocnienie i mogły BARDZO pogorszyć wyniki dzieciaków
I to warunkowanie, dostarczanie pozytywnych bodźców to to, co ma zastosowanie w mojej radzie "rób codziennie jedną małą rzecz, ale rób od siebie i dla siebie". To ma dostarczyć wzmocnienia "robienie dla siebie jest dobre", tak jak robienie kata w domu czy gdzieś na łące dostarcza wzmocnienia "robienie kata jest bezpieczne".
Dzięki za linka, poczytałem, zapiszę sobie i nauczę się metody Jackobsona.
Z tymi dzieciakami to była bardziej zabawa, one to lubiły. Traktowaliśmy to jako zabawę zapamiętania ruchów mimo tego, że ktoś Ci w tym przeszkadza. To tak jakbyś miał zapamiętać numer telefonu, a obok cztery osoby w kółko powtarzałyby Ci losowo cyfry.
Nie chodziło o wywołanie stresu, ale o wywołanie odcięcia się od bodźców.
Na zawodach bardzo często ludzie zapominają sekwencji ruchów ze stresu, choć zawsze obawiają się złej techniki. A technika nic Ci nie da jak utkniesz w środku kata i nie masz pojęcia co robić.
Mój kumpel mimo, że kata znał perfekcyjnie na mistrzostwach Anglii zapomniał ruchu... na szczęście akurat byłem na przeciwko jego i szybko mu pokazałem kolejny ruch. Nikt z sędziów nie zauważył tego i gość wygrał złoty medal.




