03-18-2023, 08:27 PM
Właśnie miałem wizję, jak siedzicie sobie z Lemem przy piwku gdzieś na rynku i czytacie Zajdla.
No u Ciebie redukcja stresu to powinno być takie pierwsze z pierwszych, im dłużej o tym myślę, tym bardziej układa mi się wizja gościa, który jest ciągle na skraju ataku histerii. I tak myślę, ze obecna sytuacja z matką to raczej skutek, a nie przyczyna. To, co pisałem o naprawie wiary w swoje działania i likwidacji wiary w to, że matka wszystko kontroluje to pewnie prawda, ale jeśli w młodości miałeś takie jazdy, to coś tu jest mocno nie tak.
Pytanie tylko, czy to jest jakiś skutek, na przykład stresu w domu rodzinnym, niedoborów pokarmowych czy czegoś, czy może raczej coś trwałego, wrodzona struktura mózgu, jakiś defekt genetyczny, zaburzenia hormonalne, tego typu rzeczy. I jeśli to jest odkąd pamiętasz, a pewnie tak jest, to raczej mamy ten drugi scenariusz.
I jak widziałeś wątek o obłączkach i moje ostatnie odpowiedzi do Ciebie tam, to chyba masz podobną perspektywę. Będziesz musiał wpłynąć na swój organizm, czy raczej na mózg tak, żeby go zmienić, bo "naturalny" stan po prostu nie jest w Twoim wypadku korzystny.
No u Ciebie redukcja stresu to powinno być takie pierwsze z pierwszych, im dłużej o tym myślę, tym bardziej układa mi się wizja gościa, który jest ciągle na skraju ataku histerii. I tak myślę, ze obecna sytuacja z matką to raczej skutek, a nie przyczyna. To, co pisałem o naprawie wiary w swoje działania i likwidacji wiary w to, że matka wszystko kontroluje to pewnie prawda, ale jeśli w młodości miałeś takie jazdy, to coś tu jest mocno nie tak.
Pytanie tylko, czy to jest jakiś skutek, na przykład stresu w domu rodzinnym, niedoborów pokarmowych czy czegoś, czy może raczej coś trwałego, wrodzona struktura mózgu, jakiś defekt genetyczny, zaburzenia hormonalne, tego typu rzeczy. I jeśli to jest odkąd pamiętasz, a pewnie tak jest, to raczej mamy ten drugi scenariusz.
I jak widziałeś wątek o obłączkach i moje ostatnie odpowiedzi do Ciebie tam, to chyba masz podobną perspektywę. Będziesz musiał wpłynąć na swój organizm, czy raczej na mózg tak, żeby go zmienić, bo "naturalny" stan po prostu nie jest w Twoim wypadku korzystny.



