03-15-2023, 08:19 PM
Wiem, zwierzak kosztuje. Wszystko się rozbija o pieniądze. Utrzymanie zwierzęcia kosztuje. Samochód bym kiedyś sobie kupił, bo od zdania prawka w ogóle nie jeździłem i nie miałem kiedy się wprawić, a im dłuższa przerwa, tym gorzej. Ale utrzymanie kosztuje. Mając gównopracę nie będzie mnie na to stać. Taniej wyjdzie wynajmować pokój, a nie mieszkanie, a różnicę odkładać na własne, ale ile można tak się męczyć. Laski nie zaproszę do pokoju przecież. Najlepsze dziwki kosztują od 1000 zł za godzinę, a gdzie tu korzystać co tydzień. Do tego kultura, rozrywka, sport. Itd, itp. Jak ktoś mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, to po prostu nie miał nigdy dużych pieniędzy. 
Alkohol piję rzadko. Parę razy w roku i od dawna się nie nawaliłem jakoś mocno. Ale fakt, że to mnie znieczulało i dawniej w gronie ludzi, których dobrze znałem, potrafiłem brylować. Też, tak jak u Ciebie, ludzie lubili, jak piłem. Dziś jak trzeba, to towarzysko wypiję, ale to już nie jest rozwiązanie.

Alkohol piję rzadko. Parę razy w roku i od dawna się nie nawaliłem jakoś mocno. Ale fakt, że to mnie znieczulało i dawniej w gronie ludzi, których dobrze znałem, potrafiłem brylować. Też, tak jak u Ciebie, ludzie lubili, jak piłem. Dziś jak trzeba, to towarzysko wypiję, ale to już nie jest rozwiązanie.



