03-15-2023, 08:02 PM
(03-15-2023, 07:49 PM)Temper napisał(a): A pieseła masz fajnego.Może kiedyś, jeśli będę już mieszkał na swoim i jakoś mi się życie ustabilizuje, to przygarnę kota. Ale musiałbym najpierw pokonać swoje przekonanie, że od kota w domu śmierdzi.
Musisz wziąć pod uwagę koszty utrzymania zwierzaków. Kiedyś to było bardzo proste, teraz bardzo kosztowne. Weterynarz, ubezpieczenia i inne pierdóły.
A tak przy okazji jak u Ciebie z alkoholem? On bardzo ładnie opisuje charakter.
Już nie pamiętam w jakim kraju, ale jest taka zasada, że żeby kogoś dobrze poznać, to trzeba się z nim porządnie nawalić.
Ja miałem zawsze znajomych z którymi uwielbiałem się nawalać. Zawsze było wesoło, przyjaźnie i uprzejmie.
Dlatego chyba jestem alkoholikiem. Wszystkie moje dziewczyny lubiły jak piję, ponoć po alkoholu bywałem jeszcze bardziej odjechany niż na trzeźwo, ale w pozytywny sposób.
Alkohol ukrywa zahamowania i pokazuje co siedzie w człowieku.




Może kiedyś, jeśli będę już mieszkał na swoim i jakoś mi się życie ustabilizuje, to przygarnę kota. Ale musiałbym najpierw pokonać swoje przekonanie, że od kota w domu śmierdzi.