03-14-2023, 09:46 PM
No i teraz pytanie za 100 punktów, babrać się z NAD+ i bakopą, czy od razu brać piracetam.
Jak już pamiętniki piszemy, to było tak, że sporo o nim słyszałem i w końcu kupiłem, kiedy to było, niech sprawdzę... o, malutka dawka w 2014, duża w 2015. Jak było z małą, nie pamiętam, ale po tej dużej był efekt, który ciężko opisać. W ciągu kilku dni stałem się po prostu kimś innym, przykładowo zacząłem planować, jak zrobić jakąś sieć znajomości wege i zacząć coś kręcić z tworzeniem organizacji, w jaki sposób zachęcać ludzi do siebie jako osoby, żeby to przełożyło się na korzyści organizacyjne. Kilka dni wcześniej nawet nie myślałem, że mogę się do kogoś tak o odezwać. Ciężko to opisać, no ale to było takie powiększenie świadomości we wszystkich aspektach.
A potem zaczął mnie boleć żołądek, bólem tak potwornym, że poważnie myślałem o pogotowiu, prawie jakby mi ktoś nóż wbił. Nawet perforację podejrzewałem, ale nie było żadnych innych objawów. Do tej pory nie wiem, co to było, nigdzie w internecie nikt nie opisał takiego skutku ubocznego, a szukałem dłuuuugo, no bo jednak chciałem z tym piracetamem spróbować, pozytywne efekty były niesamowite, bałem się jednak, że mi to może poważną krzywdę zrobić.
Aż do 2020, gdy uznałem, że po prostu muszę mieć sprawniejszy mózg i zaryzykowałem. Zero skutków ubocznych, żadnego, nawet najmniejszego bólu. Pozytywne efekty - podobne, w kilka dni uczyłem się na pianinie rzeczy, które wcześniej zajmowały mi tygodnie, kilka godzin traciłem na coś, co wcześniej trwało parę dni. Ruszyło z zarobkami, z samorozwojem. Pojawiły się też małe obłączki. Stwierdziłem, że nie ma co, trzeba to po prostu brać całe życie. Pufff, apteka która go sprzedawała, jedyna wtedy, znikła.
Od tamtej pory prowadzę tego niby-bloga, próbując ogarnąć, co się wtedy właściwie stało, czy to był piracetam, czy może coś innego, bo cały zestaw różnych supli brałem, wszystkie mające zwiększyć sprawność mózgu (mocno wtedy tego potrzebowałem).
COŚ się dzieje z moim organizmem, co sprawia, że piracetam (albo coś innego, co wtedy testowałem, ale na 90% on, bo inne rzeczy sprawdzałem) daje takie efekty, w tym powiększenie obłączków. I jeśli chcę być całkowicie zdrowy, to powinienem ogarnąć co to jest, bo piracetam jedynie maskuje objawy, siłą rzeczy na pewno nie wszystkie.
Jak już pamiętniki piszemy, to było tak, że sporo o nim słyszałem i w końcu kupiłem, kiedy to było, niech sprawdzę... o, malutka dawka w 2014, duża w 2015. Jak było z małą, nie pamiętam, ale po tej dużej był efekt, który ciężko opisać. W ciągu kilku dni stałem się po prostu kimś innym, przykładowo zacząłem planować, jak zrobić jakąś sieć znajomości wege i zacząć coś kręcić z tworzeniem organizacji, w jaki sposób zachęcać ludzi do siebie jako osoby, żeby to przełożyło się na korzyści organizacyjne. Kilka dni wcześniej nawet nie myślałem, że mogę się do kogoś tak o odezwać. Ciężko to opisać, no ale to było takie powiększenie świadomości we wszystkich aspektach.
A potem zaczął mnie boleć żołądek, bólem tak potwornym, że poważnie myślałem o pogotowiu, prawie jakby mi ktoś nóż wbił. Nawet perforację podejrzewałem, ale nie było żadnych innych objawów. Do tej pory nie wiem, co to było, nigdzie w internecie nikt nie opisał takiego skutku ubocznego, a szukałem dłuuuugo, no bo jednak chciałem z tym piracetamem spróbować, pozytywne efekty były niesamowite, bałem się jednak, że mi to może poważną krzywdę zrobić.
Aż do 2020, gdy uznałem, że po prostu muszę mieć sprawniejszy mózg i zaryzykowałem. Zero skutków ubocznych, żadnego, nawet najmniejszego bólu. Pozytywne efekty - podobne, w kilka dni uczyłem się na pianinie rzeczy, które wcześniej zajmowały mi tygodnie, kilka godzin traciłem na coś, co wcześniej trwało parę dni. Ruszyło z zarobkami, z samorozwojem. Pojawiły się też małe obłączki. Stwierdziłem, że nie ma co, trzeba to po prostu brać całe życie. Pufff, apteka która go sprzedawała, jedyna wtedy, znikła.
Od tamtej pory prowadzę tego niby-bloga, próbując ogarnąć, co się wtedy właściwie stało, czy to był piracetam, czy może coś innego, bo cały zestaw różnych supli brałem, wszystkie mające zwiększyć sprawność mózgu (mocno wtedy tego potrzebowałem).
COŚ się dzieje z moim organizmem, co sprawia, że piracetam (albo coś innego, co wtedy testowałem, ale na 90% on, bo inne rzeczy sprawdzałem) daje takie efekty, w tym powiększenie obłączków. I jeśli chcę być całkowicie zdrowy, to powinienem ogarnąć co to jest, bo piracetam jedynie maskuje objawy, siłą rzeczy na pewno nie wszystkie.



