03-09-2023, 04:47 PM
Hmm... a może to tak, że trzeba cholinę w formie soli, a nie fosfatydylu, żeby zaszła prawidłowa przemiana w acetylocholinę? Pamiętam dużo z choliną kombinowałem, ale nie licząc tego etapu w 2010, gdy miałem największą poprawę, prawie zawsze brałem w formie fosfatydyli (czyli lecytynę). I nigdy potem nie było już poprawy.
A nie, widzę w 2011 kupiłem kilogram dwuwinianu choliny na ebay
Zdaje się, że to używałem do zdania prawa jazdy i efekty były rewelacyjne.
Gdzieś tu może być jakaś zależność, ale gdzie... w obu przypadkach powtarza się cholina, w 2010 zalałem organizm gigadawkami, w 2020 brałem piracetam, który zwielokrotnia wręcz jej wykorzystanie przez komórki. Tylko cholinę testowałem nie raz i nie dwa razy, bez większych efektów. Może kwestia stresu oksydacyjnego, który wyciszałem w obu okresach poprawy?
No nic, trzeba trzymać się planu, cynk i chrom, do uregulowania snu, jak już będzie dobrze to niacyna plus to, co wspomaga jej wbudowanie w komórkę, a niezależnie od tego, bakopa i cholina.
A nie, widzę w 2011 kupiłem kilogram dwuwinianu choliny na ebay
Zdaje się, że to używałem do zdania prawa jazdy i efekty były rewelacyjne.Gdzieś tu może być jakaś zależność, ale gdzie... w obu przypadkach powtarza się cholina, w 2010 zalałem organizm gigadawkami, w 2020 brałem piracetam, który zwielokrotnia wręcz jej wykorzystanie przez komórki. Tylko cholinę testowałem nie raz i nie dwa razy, bez większych efektów. Może kwestia stresu oksydacyjnego, który wyciszałem w obu okresach poprawy?
No nic, trzeba trzymać się planu, cynk i chrom, do uregulowania snu, jak już będzie dobrze to niacyna plus to, co wspomaga jej wbudowanie w komórkę, a niezależnie od tego, bakopa i cholina.



